Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert wskazuje co wleciało do Polski. Obrona powietrzna ma nowy problem

11 września 2025, 16:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Miejsce upadku rosyjskiego drona
Miejsce upadku rosyjskiego drona/PAP
Incydent z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony wywołał wiele pytań. Major rezerwy, dr inż. Michał Fiszer, były pilot wojskowy, wskazuje, że za atakiem prawdopodobnie stoją drony typu Gerbera. To, według niego, świadczy o celowym działaniu Federacji Rosyjskiej. Fiszer podkreśla, że problem wykrywania małych dronów jest nowy i wymaga pilnego rozwiązania.

Michał Fiszer tłumaczy, że "Gerbery" to rosyjska nazwa dla dronów, które wywodzą się od irańskich Shahedów. To, co wleciało do Polski, to w całości były prawdopodobnie Gerbery. Co wskazuje na to, że było to działanie celowe - mówił.

Rosjanie skopiowali irańskie drony Shahed-131 i Shahed-136, tworząc własne wersje: Gierań-1 (Shahed-131) i Gierań-2 (Shahed-136). Gerbery to uproszczone wersje Shahed-131, bez głowicy, produkowane masowo w celu zwiększenia liczby celów w przestrzeni powietrznej. Ich zadaniem jest przeciążenie systemów obrony przeciwnika.

Technologia Gerbery i inne drony rosyjskie

Ekspert wyjaśnia, jak działają te drony. Posiadają prosty, bezwładnościowy układ zliczający drogę, korygowany przez GPS. Często wyposażone są również w kartę SIM, co pozwala im na zmianę trasy za pośrednictwem mediów społecznościowych. Gerbery lecą tylko w jedną stronę, do wyczerpania paliwa lub osiągnięcia określonego celu, a ich zasięg może wynosić od 400 do nawet 900 km.

Fiszer podkreśla, że Gerbery nie służą do rejestracji otoczenia. Do rozpoznania Rosjanie używają innych typów dronów, takich jak:

  • Orłan: Mały dron o wadze około 30 kg, z taktycznym promieniem działania do 50 km od linii frontu.
  • Forposty: Ciężkie drony (600 kg), zdolne do operowania na odległość nawet 300 km.

Różnorodność dronów, od tych mieszczących się na dłoni po wielkości Boeinga 737 (jak amerykańskie Global Hawki), świadczy o złożoności problemu. Rosja, atakując Ukrainę, często miesza drony bojowe z Gerberami, aby zwiększyć efektywność ataków.

Wykrywanie dronów – nowy problem dla obrony powietrznej

Michał Fiszer zwraca uwagę na trudności w wykrywaniu małych dronów. Choć każdy obiekt powietrzny jest wykrywany przez radar, mniejsze drony są widoczne z bliższej odległości, co ma związek ze skutecznością powierzchni odbicia radiolokacyjnego (radar cross-section LCS).

Ekspert wskazuje, że do wykrywania małych dronów stosuje się wyspecjalizowane radary milimetrowe o wysokiej czułości, ale z małym zasięgiem. To dlatego, że duże radary do wykrywania samolotów na dużych odległościach nie zawsze sprawdzają się w przypadku małych obiektów. Problem wykrywania takich dronów jest czymś nowym i trzeba pomyśleć nad jego rozwiązaniem - mówił.

Fiszer nie wyklucza również, że polska przestrzeń powietrzna zostanie ponownie naruszona. Ludzie nie wierzą w to, co Rosjanie sami mówią. (...) A oni mówią, potem to robią, a my dalej w to nie wierzymy - mówił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj