Do siedziby pisma weszli funkcjonariusze ABW oraz prokuratura. Zażądali wydania nośników, na których znajdowały się rozmowy polskich polityków. Gdy redakcja odmówiła ich przekazania, laptopa próbowano odebrać siłą. 

Mecenas Piotr Kruszyński, pełnomocnik "Wprost" powiedział w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że zażalenie "będzie złożone dzisiaj na poczcie".

CZYTAJ WIĘCEJ: Pluskwa w pilocie? Nowe ustalenia śledczych

Działania prokuratury były krytykowane między innymi przez ministerstwo sprawiedliwości. Szef resortu, Marek Biernacki stwierdził, że były one nieadekwatne i zbyt daleko idące.

Dodał, że mogły naruszyć zasadę wolności wypowiedzi i wolności słowa zawartą w Konstytucji. Jako niezgodną z kodeksem postępowania karnego ministerstwo oceniło próbę wykonania kopii zawartości komputerów w redakcji.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Gangsterka czy zagraniczne służby?" PSL żąda spotkania PO w sprawie podsłuchów