"Liberation": Rewolucje na Bliskim Wschodzie to arabska Jesień Ludów '89

To, co oglądaliśmy w ostatnich tygodniach na Bliskim Wschodzie, to arabska Jesień Ludów '89 Fot. HANNIBAL HANSCHKE / PAP/EPA
Rewolty w Tunezji i Egipcie pokazują, podobnie jak obalenie komunizmu w Europie Wschodniej, że wartości demokracji są uniwersalne - pisze w środę na łamach "Liberation" Bernard Guetta. Zdaniem publicysty, kraje te będą ewoluować w stronę modelu tureckiego.
- "Mubarak stracił szansę, by godnie zrezygnować"
- Obiecuje po 32 latach rządów: Już nie wystartuję
- Tysiące ludzi w marszu poparcia dla Mubaraka
- Setki manifestantów na placu Tahrir
- Egipska opozycja nie ustępuje. Mubarak musi odejść natychmiast!
- Białostocki Teatr Lalek nie wyjechał na festiwal do Egiptu
- Lider opozycji apeluje do armii, by chroniła Egipcjan
- Szefowa francuskiej dyplomacji ofiarą tunezyjskiej rewolucji?
- Zamiast do Egiptu biura turystyczne chcą wysyłać do Tunezji
- Policja biła się z demonstrantami w Jemenie
- Po rewolcie w Egipcie czas na Jemen. Studenci ruszyli na pałac
- Protesty w Jemenie. Tysiące ludzi wyszło na ulice
-
Protest miliona ludzi w Kairze
- W Kairze polała się krew
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Guetta, znany francuski specjalista od spraw międzynarodowych, który na początku lat 80. relacjonował dla "Le Monde" powstanie Solidarności, zastanawia się, jakie lekcje można wyciągnąć z wydarzeń, które określa jako "arabską wiosnę".
"Co się stało z wojną cywilizacji, która miała naznaczyć XXI wiek i gdzie się podziała dawna +śpiewka+ o niemożności pogodzenia islamu i demokracji?" - pyta retorycznie publicysta. Jego zdaniem, masowe manifestacje przeciw dyktatorom w Tunisie i Kairze "przeraziły autokratów, którym sale tortur dawały iluzję, że będą rządzić wiecznie".
"Tak jak stopniowe wstrząsy władzy sowieckiej od 1956 roku pokazały, że komunizm nie jest niezmienny ani niepokonany, obudzenie się islamu (w Tunezji i Egipcie - PAP) przypomina nam, do jakiego stopnia wartości demokratyczne są uniwersalne" - twierdzi Guetta.
W jego opinii, ostatnie masowe manifestacje przeciw władzy w świecie arabskim przywodzą na myśl "rewolucje europejskie 1848 roku, gorączkę międzynarodową 1968, czy zryw 1989 roku, który zburzył najwyższe mury".
W opinii Guetty, dotychczas w północnoafrykańskich krajach islamu, jak w Tunezji czy Egipcie, przeważały dwie siły: rządzące tam od wielu dekad dyktatury oraz przeciwstawiający się im islamiści. Jednak - zdaniem publicysty - teraz pojawiła się tam nadzieja na demokrację.
"Dyktatury arabskie długo budowały swoją bazę społeczną na strachu przed islamistami, ale - i to jest druga lekcja z wiosny arabskiej - trzecia siła, demokratyczna młodzież, która rozpoczęła manifestacje dzięki internetowi, narodziła się w Maghrebie czy na Bliskim Wschodzie, gdzie islamizm załamał się podobne jak autokracja" - pisze Guetta.
Źródło: PAP






























~Znudzony2011-02-06 18:49
Mubarak to Jaruzelski a Sulejman to Kiszczak. Tak samo "ludzie honoru" gwarantujacy pokoj i stabilnosc swoim stragegicznym sojusznikom i sasiadom (glownie jednemu). Tylko dlaczego demokracja jest dobra dla Bialorusi a dla Egiptu juz nie?
~rudi74.de2011-02-04 10:43
"Obudzenie se Islamu pokazuje jak uniwersalne sa wartosci demokratyczne".Koniec cytatu, co za tluk , tylko Francuz moze tak p...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!