Giełdy wpadły w sieć złych wiadomości
Rynki finansowe na świecie osiągnęły taki stan, że najlepszą dla nich wiadomością będzie brak jakichkolwiek wiadomości. Wyobraźmy sobie, że jakiś duży kraj zapowie w najbliższych dniach wprowadzenie planu reform państwowej kasy i zbicia deficytu. Czyli tego, o czym tak dużo mówi się na rynkach - pisze Marcin Piasecki.
- Kurs franka oszalał. Słony rachunek za długi USA
- Rekord za rekordem. Frank wciąż idzie w górę!
- Panika na giełdach? Analitycy się pomylili
- Światowe giełdy nerwowo czekają na amerykański parkiet
- Znany jasnowidz ostrzega: Nadciąga potworny kryzys
- Polscy miliarderzy stracili fortunę
- Polskie obligacje bronią się przed kryzysem
- Inwestorzy tracą fortunę na spółce polskiego miliardera
- Szatański plan Szwajcarii na uratowanie franka
- Hindus zadał druzgoczący cios Ameryce. Indie są szczęśliwe
- Obama ogłasza zaostrzone normy paliwa dla ciężkich pojazdów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nastroje są w tej chwili jednak tak marne, że tego rodzaju zapowiedź byłaby odebrana tylko w jeden sposób: oni znajdują się na skraju przepaści, jest gorzej, niż myśleliśmy, sprzedawajmy! Przykładu nie trzeba długo szukać – plan ostrych reform ogłosiły Włochy i naprawdę niewiele to pomogło.
Giełdom nie pomogło również to, że Europejski Bank Centralny zaczął robić, co zapowiadał, czyli skupować hiszpańskie i włoskie obligacje. Wczoraj przez pół dnia można było mieć nadzieję, że rynki jakoś względnie gładko przetrawią obniżkę ratingu USA. Nic z tego, inwestorzy za oceanem nie zawiedli i zaczęli dzień od tego, czego się po nich spodziewano: sprzedaży akcji. Potem już złe wiadomości goniły jedna za drugą: spadki na całym świecie, ucieczka w metale szlachetne i nieszczęsnego franka, wątpliwości dotyczące ratingu Francji, wieści o tym, że Niemcy nie chcą dać więcej pieniędzy na ratowanie bankrutów i tak dalej. A wydarzenia takie jak wczorajsze deklaracje Baracka Obamy i dzisiejsze Fed najprawdopodobniej nie uspokoją sytuacji na dłuższy czas.
Bo uspokoić nie mogą. Tej spirali nerwów i złych emocji nie przetnie żadne działanie czy wydarzenie o charakterze jednorazowym. Niestety, finansowy świat po raz kolejny w ciągu ostatnich kilku lat musi otrząsnąć się z szoku. A to wymaga całej serii przekonujących działań, które przywrócą Ameryce najwyższy rating oraz udowodnią, że Europa ma nie tylko przemyślaną strategię ratowania dotychczasowych i przyszłych bankrutów, ale też realny pomysł na wyjście z gigantycznych długów. To wszystko dzisiaj wygląda na mission impossible i dlatego do uspokojenia sytuacji może nas czekać naprawdę długa droga. A rynki finansowe na trwałe nie zapełnią się soczystą zielenią, no, może oprócz jednego indeksu, VIX, zwanego indeksem strachu.































~P2011-08-10 18:09
Dokładnie.Sarkozy dzisiaj namawiał parlament francuski do wydania ustawy i zapisie w konstytucji o granicy i kontroli długu państwowego.Dobry początek.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!