O rycerzu, który kochał dzieci
18 godzin pracy w tygodniu. Dodatek mieszkaniowy, za wysługę lat, motywacyjny i funkcyjny. Urlop latem, ferie zimą. I rok - pełen rok - kompletnych wakacji na koszt podatników. Nawet trzy razy w karierze. Bajka? Nie, Karta nauczyciela. Przekleństwo "obyś cudze dzieci uczył" zmienia swoją wymowę - pisze Barbara Kasprzycka.
- Nauczyciele nadużywają prawa do leczenia. Płacimy wszyscy
- Gminy nie mają pieniędzy. Obwiniają rząd
- Nowy eksperyment rządu: Nauczyciel nie musi być magistrem
- Wielkie zmiany w szkołach. Takiej reformy jeszcze nie było
- Rząd Donalda Tuska skasował półtora miliona złotych na edukację
- Rząd zdradził, kiedy sześciolatkowie założą plecaki
- Padnie niechlubny rekord. Setki szkół pójdzie pod nóż
- Szkodząc wielkim koncernom, szkodzisz społeczeństwu?
-
Ranking premierów III RP. Kto najcześciej ulegał lobbystom?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
I niechby ktoś podniósł rękę na te słuszne przywileje polskich oświatowców! Tak, jak choćby równy rok temu: samorządy nieśmiało podrzuciły, by nauczyciele może pracowali 22 godziny w tygodniu (czyli dwa razy mniej od innych), by odpoczywali w roku jedynie 52 dni (równo dwa razy więcej niż „normalni” pracownicy). I by może tak często nie chodzili na roczne urlopy dla poratowania zdrowia.
Co na to Sławomir Broniarz, w cywilu szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, a tak naprawdę rycerz, który rękę podniesioną na Kartę nauczyciela bez wahania odrąbie? Negatywne konsekwencje każdej nieprzemyślanej zmiany (...) statusu zawodowego pracowników szkół odczują nie ich inspiratorzy, ale uczniowie – napisał Broniarz. Czyli nie dość, że rycerz, to jeszcze dba o dzieci. Może i jest w jego słowach głębsza logika: im dłużej nauczyciel przebywa w szkole, tym dla dzieci... gorzej? Byłoby śmiesznie, gdyby nie było tak smutno.
Żadne chyba lobby w parlamencie nie działa od tak dawna tak skutecznie w obronie swoich przywilejów. Zresztą sami nauczyciele jakby się ich wstydzili: próbowałam tekstu osławionej karty szukać na stronie ZNP. Bez skutku. Bo też nie ma się czym chwalić: ta ustawa pachnie głębokim PRL-em – wszak uchwalona została równo 30 lat temu, w pierwszych tygodniach stanu wojennego... Kiszczak rozliczony. Pora na normalność.






























~belferka2012-02-15 12:57
Szanowna Pani Kasprzycka... Jestem nauczycielką od 27 lat... Lubię to co robię, a i mnie dzieci szanują... pPacę wykonuję dłużej niż 40 godzin w tygodniu, jak większość nauczycieli w Polsce. Muszę Pani zarzucić nierzetelność dziennikarską, bo Pani wiedza na temat naszego zawodu zatrzymała się na czasach, gdy sama była Pani uczniem, bez względu na to, kiedy to było... Zapraszam do szkoły na tydzień, niech Pani z nami popracuje... Życzę po tym czasie znowu tak obiektywnego i życzliwego stosunku do belfrów... Dzięki takim jak Pani oświata w Polsce nic już nie znaczy i nauczyciel jest wrogiem publicznym nr 1... W takiej atmosferze nie da się uczyć i wychowywać porządnych, szlachetnych kolejnych pokoleń... I winni będzieci Wy - dziennikarze, a nie szkoła... Nic o nas nie wiecie, żyjecie mitem i plotką! Bo tak chce rząd! Ukłony.
~emerytka naucz.2012-02-06 21:35
Byłam nauczycielką 30 lat. To prawda - to była bajka: wakacje, wycieczki, dodatki, awanse - Pracę swoją lubiłam, więc nie narzekałam. Zarobki w porównaniu z innymi zawodami były średnie. Niech narzekają Ci, którzy pracują w szkole, bo muszą.
~Realista.2012-02-02 14:41
Mowa tu o rycerzu, rozejrzyjcie sie i popatrzcie ilu mamy innych RYCERZY w SEJMIE. Niech ktos spruboje powiedziec ze maja Niebo na ziemi. Pierwszy zabierze glos rycerz Klopotek a inni zapracowani tez zagrzmia. A nie powiem o ZWIAZKOWCACH.
~civis2012-02-01 07:26
Karta Nauczyciela nie przeszkadza dobrym nauczycielom, dyrektorom i władzom
samorządowym.
Mierzenie jakości pracy szkoły i wysiłków wychowawczych rodziców, kuleje.
Konsumpcjonizm niszczy pracę coraz mniejszej liczby siłaczek [rodziców i nauczycieli].
Kogo zamierzamy wychowywać i kształcić- oligarchię cyników czy dobrych ludzi :ojców, matek, pracodawców, lekarzy,posłów, radnych,rolników...
~Co za idiotka2012-02-01 00:36
napisala ten artykul. Jak chcesz kobieto prowokowac to juz lepiej lataj z gola d ... po redakcji.
~tak pytam2012-01-31 23:47
Bajka? To dlaczego pani Kasprzycka w szkole się nie zatrudniła??? Może dziennikarz ma jeszcze lepiej?
~Jędrek2012-01-31 10:37
Osoba podpisująca się pseudonimem nauczycielka chyba zupełnie nieświadomie poparła tezy zawarte w artykule a zgłaszane przez samorządy w całej Polsce.
Jeśli ta zła, niedobra, wstrętna karta nauczyciela nie chroni jej i musi pracować po 10 godzin, to zlikwidujmy ją i będzie przebywać w szkole do 8 do 16.
Będzie miała normalny urlop jak wszyscy, za nadgodziny będzie miała płacone.
Z jednym się z nią zgadzam poziom nauczania jest tragiczny a wynika to poziomu nauczycieli. Piszę to z przykrością jak nauczyciel z długim stażem.
~nauczycielka2012-01-30 18:36
Jeśli tak wierzycie tej marnej redaktorzynie, to bardzo zapraszam do podjęcia zawodu nauczyciela i nie będziecie nam nauczycielom zazdrościć. Nauczam najmłodsze dzieci i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się bym pracowała 18 godzin tygodniowo. Jestem nauczycielem dyplomowanym z dużym stażem pracy a pracuję nieraz po 10 godzin dziennie. Jeszcze nigdy nie pracowałem krócej niż 8 godzin. Moje dzieci w domu prawie nie znają matki bo ciągle pracuję. w każde ferie obowiązują nas dyżury więc też chodzę do pracy. w innym czasie niż wakacje nie mogę skorzystać z wolnego dnia. Więc pytam o jakie 18 godzin tygodniowo chodzi? Może pani redaktor opisuje swoją własną pracę bo zapewne nie pracę nauczyciela. Szczujecie tylko na nas nauczycieli inne grupy zawodowe nie sprawdzając nawet jak jest naprawdę. Pani redaktor zapraszam serdecznie do zmiany zawodu, skoro ma tyle przywilejów i za całkiem, pani zdaniem, niezłe pieniądze, to nad czym się pani jeszcze zastanawia.
~Gocha2012-01-30 12:56
Uderz w stół, a nożyce, zn, nauczyciele się odezwą!
I wcale się tym nie gorszę, też bym broniła takich przywilejów
~babajaga2012-01-30 11:31
p. Barbara Kasprzycka odtrąbiła rozpoczęcie kolejnej nagonki na nauczycieli i Kartę Nauczyciela, tym razem na tapecie urlopy dla poratowania zdrowia... co ciekawe, ten sam mechanizm działa niezależnie od ustroju: najpierw przygotowanie artyleryjskie w mediach, podjudzenie opinii publicznej przeciwko jakiejś grupie zawodowej, rzekomo niezwykle uprzywilejowanej, a potem za powszechna aprobatą
uderzenie w tę grupę... bo oczywiście najbardziej uwiera w Karcie Nauczyciela, że nie można zwolnić nauczyciela z dnia na dzień, ot tak - dla kaprysu, przecież to oburzające... głupi to naród, który inwestuje w biurokrację, a nie w edukację
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!