- Niemcy powiedzieliby: A co ci Polacy chcą? Przecież oni mają nasze ziemie. Dla zwykłego obywatela to jest prosta sprawa – komentował Bachmann w Radiu ZET.

Pytany o to, jak niemieccy politycy reagują na żądania Polski, odpowiadał, że ci, którzy zajmują się Polską są "wściekli na polski rząd”. - Słyszałem od niemieckiego polityka, że polski rząd trzeba przeczekać. W następnych wyborach przegra i przyjdzie rząd, z którym będzie można normalnie rozmawiać– dodawał prof. Bachmann.

Jego zdaniem "ten rząd, żądając reparacji, na pewno nie będzie miał za sobą niemieckiej opinii publicznej".

Gość Radia ZET zaznaczał, że nie istnieje dokument, który daje Polsce prawo do reparacji. - Reparacje to rzecz, którą się bierze, jak się ma władzę i zdobywa teren – komentował historyk.

Jego zdaniem Polska ma prawo do moralnego zadośćuczynienia za wojnę, której nie zaczęła. - Tak, jak każdy inny napadnięty kraj. Ale z samej moralności nie jesteśmy w stanie nic wycisnąć w tej sprawie – mówił prof. Klaus Bachmann. Jak dodawał, prawnie i politycznie jest to sprawa zamknięta.