OK, partię ma pani do luftu, ale jedzenie nas łączy.
Partię mam świetną.

Chyba partię mięsa, ale zostawmy politykę. A słodycze?
Zjadam, ale nie jestem łasuchem. Dla mnie ulubiony dżem to tatar, a słodycze to śledzie. Nie jestem też na diecie, choć powinnam.

Witamy w klubie.
Co jakiś czas dopada mnie myśl, że muszę coś zrobić, żeby mieć inną sylwetkę, ale ostatecznie i tak tego nie robię, bo nie mam czasu.

No tak, pięć posiłków dziennie, te klimaty…
Właśnie. Ja dziś śniadanie jadłam o godz. 12, teraz jest godz. 18 i jem obiad…

A kolacja o godz. 23?
Dziś już nie, ale odbiję to sobie kiedy indziej…

Ja zjem za panią.
Próbowałam zamawiać w jednej z firm pudełka, ale kończyło się na tym, że zostawałam na koniec dnia z pięcioma nietkniętymi pudełkami.

Ja z dwoma, trzema i dojadałem czymś innym. Bez sensu.
Przez trzy dni potrafiłam z piętnastu pudełek zjeść siedem, kompletnie nieopłacalne.

Niestety wziąłem wegańskie.
Ja nie, ale i tak były niedobre. Próbowałam za to od Kamili Gasiuk-Pihowicz, miała lepsze.

Trzeba jej było zabrać.
Więc dieta pudełkowa okazała się nie dla mnie, ale jeszcze nie wiem, jaka jest dla mnie. Zresztą przy naszym trybie życia w ogóle nie powinniśmy nic jeść.

Drodzy czytelnicy, nie wyśmiewajcie się z nas, osób okrągłych…
Właśnie, my też jesteśmy ludźmi!

Uff, zostawmy już wagę. Pani jest żeglarzem, co w Łodzi, nomen omen, nie wydaje się być oczywiste.
Od pierwszej klasy liceum jeździłam na harcerskie obozy żeglarskie na Pojezierze Iławsko–Ostródzkie. Nawet z mężem się tam poznaliśmy i choć to on jest ode mnie siedem lat starszy, to ja uczyłam go pływać na łódce.

A kto jest teraz lepszy?
Ja jestem instruktorem żeglarstwa i mam uprawnienia sternika morskiego, czyli wyższe niż mąż, ale on jest bardziej zaangażowany.

I to był pierwszy chłopak?
No co pan, poznałam go jak miałam 18 lat, a pierwszego chłopaka, Michała, poznałam nad morzem, miałam 14 lat i to była wakacyjna miłość…

A całowaliście się chociaż?
No oczywiście, przepraszam bardzo, ja też kiedyś byłam podlotkiem.

Cały wywiad w piątkowym wydaniu Magazynu "Dziennika Gazety Prawnej"