Magdalena Rigamonti: Ile kosztuje niepełnosprawność?
Janina Ochojska: Życie?

Tak. Codzienność.
Ta codzienność jest droższa. Często o wiele droższa.

O ile?
Na pewno więcej niż 500 zł. Te 500 zł to raczej symboliczna kwota.

No dobrze, to liczmy.
Nawet nie wiem, od czego zacząć. Pieluchy. Ja akurat ich nie potrzebuję, ale są niepełnosprawni, którzy nie mogą się bez nich obejść. Paczka z 30 sztukami kosztuje od 40 zł do 60 zł.

Rehabilitacja?
NFZ może mi sfinansować 10 rehabilitacji rocznie w wyznaczonym przez nich gabinecie. Po pierwsze – to za mało, po drugie – osoba niepełnosprawna powinna być pod opieką jednego rehabilitanta. Gdybym nie korzystała z rehabilitacji w prywatnym gabinecie, to dzisiaj już bym nie chodziła. Koszt to 130 zł.

Za serię 10 zabiegów?
Nie, za 40 minut. To 390 zł tygodniowo, czyli 1560 zł miesięcznie. Do tego chodzę na basen. Też trzy razy w tygodniu. 12 zł każde wejście. Tyle płaci się w Krakowie, w Warszawie lub w innych miastach może być drożej.

To 144 zł miesięcznie