"Kto nam wmówił, że Rosja to wróg?"
- Tusk i Putin podadzą sobie ręce w Katyniu?
- "Przyszły rok ważny w stosunkach z Polską"
- "Gdyby nie ZSRR, Polska byłaby prostytutką"
- Komorowski: Rosja nie radzi sobie z historią
- Daniec: Rosja nie może być dumna ze swojej historii
- MSZ Rosji: Polska uchwała szkodzi
- Polska atakuje. Rosja i Białoruś się bronią
- Kremlowski eksperyment z demokracją
- Kaliningrad jednak bez rosyjskich rakiet
- Rosja podejrzewa polskie pismo o ekstremizm
- Duma Rosji o uchwale Sejmu: Bluźnierstwo!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trzeba mówić o represjach, które uderzyły w tysiące Polaków-komunistów w ZSRR.
Mówmy o tym, że na uniwersytetach rosyjskich byli wielcy polscy profesorowie, którzy kształtowali rosyjską inteligencję. Tadeusz Zieliński, jeden z największych na przełomie XIX i XX wieku znawców kultury antycznej. Albo Jan Niecisław Ignacy Baudouin de Courtenay, fenomenalny językoznawca, który wykładał również w Petersburgu.
A może najprościej byłoby wrócić do "Przedwiośnia". Polacy w Baku, w Petersburgu. To były gigantyczne kolonie inteligentów, przemysłowców. Ludzi, którzy tam intensywnie działali. Albo po prostu: żyli.
Każdy ideolog, każdy polityk, który chce sprowadzać istotę stosunków polsko-rosyjskich do sprawy katyńskiej, popełnia zasadniczy błąd. Jeśli polityka historyczna nie służy przyszłości, to znaczy, że nie jest godna wsparcia.
*Michał Komar jest pisarzem i publicystą, krytykiem teatralnym
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!