Dziennik.plOpinie

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

"Alternatywna Polska w radiu ojca Rydzyka"

2009-10-14 | Ostatnia aktualizacja: 20:24 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Trudno nie zgodzić się z powyższym opisem Krzemińskiego. Tyle, że autentycznie przeżywana wiary nie generuje, jak to ma miejsce w przypadku radia, wroga. Ba, taka wiara ewangeliczna woli niemoc niż przemoc. Nie kieruje się tylko do "swoich", ale także do "obcych". A może, jeśli chce się być wiernym Jezusowi z Nazaretu, przede wszystkim do obcych.

W książce zabrakło mi natomiast jednego aspektu. Przyjrzeniu się samej postaci o. Rydzyka. Jego zwolennicy są gotowi pójść za tym niepozornym zakonnikiem w ogień. Cóż zatem kryje się w postaci redemptorysty, że potrafi pociągnąć za sobą tłumy? Opis femonenu o. Tadeusza czeka chyba jeszcze na swoje pióro.

I druga sprawa: od jakiegoś czasu jedną z kluczowych kategorii naszego życia społecznego jest gniew. Radio przygarnęło zaś pod swe skrzydła tych wszystkich, którzy poczuli się ofiarami ustrojowej transformacji.

Co więcej, żyjemy w świecie, gdzie nierówności - nie tylko zresztą ekonomiczne - nie są niwelowane, ale wręcz się pogłębiają. To również woda na radiomaryjny młyn.

Jeśli zatem miałbym jednym słowem odpowiedzieć na pytanie, które w tytule książki stawia Krzemiński, to powiedziałbym tak: Radio Maryja uczy, jak organizować gniew i niezadowolenie mas. Przekonamy się o tym po raz kolejny już niebawem. Przecież wybory prezydenckie i parlamentarne już widać na horyzoncie.

*Jarosław Makowski jest teologiem i publicystą. Stale publikuje m.in; w "Newsweeku", "Rzeczpospolitej", "Res Publice Nowej".

Jarosław Makowski
Źródło: dziennik.pl
« poprzednia123

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«