Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Rząd sypie milionami na nagrody

2010-01-25 | Ostatnia aktualizacja: 21:24 | Komentarze: 1 | skomentuj
Rząd sypie milionami na nagrody

Rząd sypie milionami na nagrody / Inne

"W czasie kryzysu nagród nie wypłacamy" - mówił jeszcze niedawno Donald Tusk. Ale chyba jego ministrowie puścili słowa szefa rządu mimo uszu. W 2009 roku na nagrody i premie dla urzędników resortów poszło kilkadziesiąt milionów złotych. Zresztą premier też okazał hojność swoim ludziom.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Tylko szefowie ośmiu z siedemnastu resortów w 2009 roku wypłacili swoim pracownikom niemal 30 milionów złotych premii i nagród. Do tej gigantycznej kwoty trzeba by doliczyć nagrody w pozostałych ministerstwach i na deser jeszcze 3,6 miliona złotych, które trafiły do portfeli urzędników Kancelarii Premiera - wylicza "Fakt".

Najbardziej hojny dla swoich pracowników był wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak. Wypłacił swoim pracownikom 6,3 miliona złotych. Przeciętna nagroda w resorcie pracy wyniosła z kolei 7,2 tysiąca złotych. Minister Jolanta Fedak w sumie przeznaczyła na ten cel ponad 5 milionów.

Za co nagrodzono urzędników? "Premie i nagrody zostały wypłacone pracownikom, którzy wykazali się dużym zaangażowaniem i osiągnęli szczególne rezultaty w pracy zawodowej" - wyjaśnia "Faktowi" Małgorzata Księżyk, rzeczniczka resortu rolnictwa. Podobnie tłumaczą się pozostałe ministerstwa.

"Władza zawsze się wyżywi. Te wyliczenia są najlepszym dowodem na to, że autor tego powiedzenia miał rację" - nie szczędzi rządowi krytyki Robert Gwiazdowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha.

Czytaj także: "Miro" leczy gardło

Źródło: dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~Angelika Weroniecka2011-03-30 08:56

    Przecież obowiązkiem polityka jest zaangażowanie w pracę która ma przynosić rezultaty, za to ma płacone i to nie mało. Wszystkie konerencje, obiady kawki- żerują na naszych pieniądzach. Gdzie sumienie. Osoby zatwierdzające budżet na dany rok muszą zmiejszyć kwotę na nagrody i tym podobne trwonienie pieniędzy. 20tyś zł to mój roczny dochód- pomyślcie- jestem matką dwójki dzieci i za te pieniądze muszę przetrwać bo na opiekę społeczną nie mogę liczyć bo za dużo zarabiam. Aż mam ochotę wejść na te obrady i wykrzyczeć to w twarz wam złodzieje dziecięcych posiłków. oszukiwana przez własny rząd Angelika Weroniecka

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «