Tusk podzieli się władzą z... SLD
Tylko PO, PiS i SLD dostają się do Sejmu - wynika z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Homo Homini dla "Dziennika Gazety Prawnej" i telewizji Polsat News. Zdaniem politologów niewykluczone, że nowym koalicjantem partii Donalda Tuska będzie... lewica.
- Prawo i Sprawiedliwość rośnie w siłę
- "Premier nie boi się komisji śledczej"
- Platforma trzyma się mocno
- Wyborcy dali Platformie w zęby
- Odżyły marzenia o lewicowej koalicji
- Ponad połowa Polaków chce głosować na PO
- Tusk wygrywa bez pocałunków Dody
- PO sonduje: Sikorski zamiast Tuska?
- Polacy dobrze oceniają decyzję Tuska
- Sikorski mocno wygrywa z Kaczyńskim
- Rząd rozpędza gospodarkę. Na papierze
- Kwaśniewski: Lech Kaczyński nie ma wyjścia
- "Gdzie są młodzi politycy?"
- Tusk o szefie PiS: Chłop niech się cieszy
- Kwaśniewski: Koalicja PiS-SLD jest realna
- Jeśli nie Tusk, to kto? Oto typ Polaków
- Sondaż: Platforma zyskuje, PiS traci
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na PO chce głosować 40,34 proc. pytanych Polaków, PiS popiera 28,66 proc. ankietowanych, SLD dostaje 14,64 proc. głosów, a PSL zaledwie 4,36 proc. i nie wchodzi do Sejmu.
Platforma Obywatelska zajmuje w sondażu pewne pierwsze miejsce, ale w porównaniu z grudniem traci ponad 2,5 proc. Zyskuje za to Prawo i Sprawiedliwość, niezmienne są notowania Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Po raz pierwszy w badaniu Homo Homini wynik poniżej progu wyborczego notują ludowcy.
To nie pierwsze ostrzeżenie dla Polskiego Stronnictwa Ludowego. Kilka dni temu sondaż PBS dla "Gazety Wyborczej" pokazał, że mogą liczyć tylko na 3 proc. poparcia.
Czy można już mówić o trwałej tendencji? Zdania ekspertów są podzielone. W ocenie prof. Pawła Śpiewaka niekorzystne wyniki dla PSL obarczone są błędem statystycznego, więc niczego jeszcze nie przesądzają. Wyniku ludowców nie bagatelizuje prof. Radosław Markowski. Według niego w społeczeństwie narasta, choć jak podkreśla powoli, przekonanie, że w Polsce jest cała rzesza ludzi, która niezasłużenie pobiera KRUS czy pieniądze z Unii Europejskiej.
– W Polsce jest około 20 proc. rolników, którzy produkują 3 proc. PKB. I rzeczywiście narastają takie antychłopskie nastroje. Stąd też coraz mniej ludzi myśli o głosowaniu na PSL – mówi politolog. Markowski zaznacza, że na pogarszający wizerunek ludowców wpływa też fakt, że byli już w różnych politycznych koalicjach. To może oznaczać, że politykę traktują instrumentalnie.
Ale prof. Markowski zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt. Że spadek notowań PSL może wiązać się także z coraz większym niezadowoleniem dotychczasowych wyborców partii Pawlaka. – Po pięciu latach brania z Unii, chłopom się wydaje, że powinni brać coraz więcej. I w ich ocenie właśnie PSL powinno zapewnić im to branie – ocenia Markowski.
Jedno jest pewne: gdyby wybory odbyły się dziś, Platforma by je wprawdzie wygrała, ale nie miałaby większości w przyszłym parlamencie. To oznacza, że w Sejmie przyszłej kadencji musiałoby dojść do niespotykanej dotąd koalicji. Chyba nikt już nie wierzy w porozumienie na linii Tusk-Kaczyński, a więc PO-PiS. Dlatego do gry mogłaby wejść lewica.
Czytaj dalej >>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!