Tusk do opozycji: Wyginiecie jak dinozaury
Wyprowadzenie polskich wojsk z Iraku, zniesienie poboru do wojska, Orliki - to według Donalda Tuska zobowiązania, które zrealizował rząd. Zaapelował on do opozycji o współpracę. "Jeśli tego nie zrozumiecie, wyginiecie jak dinozaury" - zwrócił się premier do posłów PiS i SLD podczas sejmowej debaty.
- Tusk: Genialni nie jesteśmy
- "Urzędy nie świecą przykładem"
- Będzie rządowa kłótnia o emerytury?
- Polska przegra batalię o unijne stołki?
- PiS o działaniach rządu: Hiperblaga
- Głosowanie w Sejmie, a Tusk na boisku
- Pawlak będzie krytykował rząd?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Muszę przyznać, że szczególną satysfakcję odczuwam, kiedy myślę o tych kilku zobowiązaniach, które udało się zrealizować, niezależnie od trudnego, kryzysowego kontekstu. Chcę powiedzieć, że były to decyzje nie zawsze wymagające nakładów finansowych, bo nie jest największą sztuką, kiedy polityk, premier, rząd, wydając publiczne pieniądze mówią <o, macie>" - powiedział Tusk, który przedstawił w Sejmie informację o działaniach rządu w latach 2007-2010.
Jak ocenił, największą sztuką jest wykonać zobowiązanie, na które czasami obiektywnie brakuje pieniędzy, albo którego wykonanie wymaga poświęcenia innego interesu.
Szef rządu zadeklarował, że jest gotów do dyskusji w debacie nawet z najbardziej krytycznymi parlamentarzystami wobec jego rządu.
Wyginiecie jak dinozaury
W ocenie Tuska, spokój i stabilizacja, wygaszenie części gorących konfliktów politycznych i zamiana "rządu konfliktu na rząd harmonii i współpracy" wystarczyła, żeby w tym krytycznym, kryzysowym czasie Polska stała się jednym z liderów Europy, a nie była w ogonie Europy w kwestiach gospodarczych, jak to do tej pory bywało z reguły.
"Jeśli robimy jakieś rzeczy za wolno albo za szybko, jeśli robimy coś, co do czego opozycja ma uwagi, dobre korekty, pracujmy nad tym, uwolnijmy to od politycznego konfliktu" - apelował szef rządu.
"Jeśli, tak jak ja to oceniam, przez te dwa lata Polacy docenili, co znaczy spokój i taka łagodna odpowiedzialność, takie zrozumienie, że ludzie rodzą się nie po to, żeby się ze sobą kłócić, jeśli to wystarczyło, żeby większość Polaków dźwignęła ten ciężar i skutecznie - bo to głównie ich zasługa - z tym kryzysem miliony ludzi każdego dnia walczyły, to spróbujmy zrobić z tego trwałą metodę naszego współdziałania" - podkreślił premier.
Jak dodał, zwraca się o współdziałanie przynajmniej w tej przestrzeni, co do której nikt nie może mieć wątpliwości, że będzie decydowała o życiu Polaków dziś, za rok, za 5 lat, za 10 lat.
Tusk powiedział, że deficyt - niezależnie od tego kto będzie rządził - będzie zawsze wspólnym problemem. "Dlatego jeśli politycy zrozumieją to, co zrozumieli zwykli Polacy, że w tych sprawach, które dotyczą codziennego życia ludzi, nie kłótnia tylko współpraca dają te szanse, to moim zdaniem możemy razem wygrać jeszcze więcej niż Polska wygrała w ostatnim roku. Jeśli tego nie zrozumiecie, wyginiecie jak dinozaury" - oświadczył premier.
>>>Czytaj dalej>>>






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!