1,3 mln zł - tyle warte są prezenty, jakie PZU przekazało CBŚ na specjalną prośbę byłego prezesa ubezpieczyciela, Jaromira Netzla. Były to m.in. luksusowe skody, z których jedną dostał były szef Biura Jarosław Marzec. Obaj panowie ostatnio stracili posady w związku ze sprawą przecieku o akcji CBA w resorcie rolnictwa.
Na papierze darczyńcą była fundacja PZU, założona, by pomagać chorym dzieciom i mieszkańcom wsi. Jednak "Rzeczpospolita" dowiedziała się, że
prezenty przekazano na specjalną prośbę prezesa Jaromira Netzla. Na dodatek fundacja musiała zmienić statut, by w sierpniu można było przekazać granty.
"Rzeczywiście ta darowizna to rzecz wyjątkowa. Fundacja zajmuje się działalnością charytatywną: wspieraniem wsi, domów dziecka, mieszkańców poszkodowanych przez trąbę powietrzną" - wyliczał w "Rzeczpospolitej" Maciej Płażyński, przewodniczący rady fundacji i senator z Gdańska.
Dlaczego więc Netzel dał Marcowi luksusową limuzynę? To właśnie chce wyjaśnić Grzegorz Dolniak, szef sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych. "Będę domagał się jak najszybszych wyjaśnień w tej sprawie od szefa MSWiA Stasiaka. To rzecz naganna" - powiedział Dolniak.
Po niedawnym odwołaniu Jarosława Marca ze stanowiska szefa CBŚ sejmowa komisja ds. służb specjalnych zabiega o jego przesłuchanie. Posłowie chcą się dowiedzieć czegoś więcej o sprawie tzw. układu trójmiejskiego. Zdaniem PiS, układ tworzy m.in. b. szef MSWiA Janusz Kaczmarek, b. komendant główny policji Konrad Kornatowski i kilka innych osób pochodzących z Gdańska - Jaromir Netzel, poseł Samoobrony Lech Woszczerowicz i prezes firmy Prokom Ryszard Krauze. Wszyscy mieli stać za przeciekiem, dzięki któremu Andrzej Lepper dowiedział się, że zasadza się na niego CBA.
"Rzeczywiście ta darowizna to rzecz wyjątkowa. Fundacja zajmuje się działalnością charytatywną: wspieraniem wsi, domów dziecka, mieszkańców poszkodowanych przez trąbę powietrzną" - wyliczał w "Rzeczpospolitej" Maciej Płażyński, przewodniczący rady fundacji i senator z Gdańska.
Dlaczego więc Netzel dał Marcowi luksusową limuzynę? To właśnie chce wyjaśnić Grzegorz Dolniak, szef sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych. "Będę domagał się jak najszybszych wyjaśnień w tej sprawie od szefa MSWiA Stasiaka. To rzecz naganna" - powiedział Dolniak.
Po niedawnym odwołaniu Jarosława Marca ze stanowiska szefa CBŚ sejmowa komisja ds. służb specjalnych zabiega o jego przesłuchanie. Posłowie chcą się dowiedzieć czegoś więcej o sprawie tzw. układu trójmiejskiego. Zdaniem PiS, układ tworzy m.in. b. szef MSWiA Janusz Kaczmarek, b. komendant główny policji Konrad Kornatowski i kilka innych osób pochodzących z Gdańska - Jaromir Netzel, poseł Samoobrony Lech Woszczerowicz i prezes firmy Prokom Ryszard Krauze. Wszyscy mieli stać za przeciekiem, dzięki któremu Andrzej Lepper dowiedział się, że zasadza się na niego CBA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|