Ciebie zabić to jak splunąć - miał mówić Kaczyński do Tuska
Zgrzyt podczas debaty. Donald Tusk wypomniał Jarosławowi Kaczyńskiemu zdarzenie sprzed lat: "Ciebie zabić to jak splunąć - tak Pan powiedział do mnie kiedyś w windzie, wyjmując broń". Kaczyńskiego zamurowało. "Nie było takiego wydarzenia" - odpowiedział tylko. Tusk już do tego nie wrócił. Podobną historię sprzed lat przypomina publicysta DZIENNIKA Piotr Zaremba.
- Pełny zapis debaty wyborczej
- Kaczyński znów może nosić broń
- Tusk: Tanie państwo to mit. Premier: Ale walczymy z korupcją
- Eksperci: Bezapelacyjnie zwyciężył Tusk
- Szczygło: Publiczność Tuska jak kibole
- Szef PiS nie straci pozwolenia na broń
- Tusk pokonał Kaczyńskiego
- Zaremba: Tym razem remis z mocnym wskazaniem na Tuska
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według Tuska, w latach 90., Jarosław Kaczyński był zafascynowany bronią. Któregoś dnia - kiedy obecny premier stał jeszcze na czele Porozumienia Centrum - razem jechali sejmową windą. Wtedy Kaczyński miał wyjąć swój pistolet i powiedzieć do Tuska: "Dla mnie ciebie zabić to jak splunąć".
Tę opowieść Jarosław Kaczyński zbył krótko: "Nie było takiego wydarzenia". I na tym ten wątek w debacie się zakończył. Nie wracał do niego już również Donald Tusk. Po debacie Kaczyński jeszcze raz mówił, że niczego takiego nie pamięta.
Inny, znany od lat dziennikarzom incydent z Kaczyńskim, Tuskiem i pistoletem w rolach głównych wspomina publicysta DZIENNIKA Piotr Zaremba. Opowiada dziennikowi.pl, że podczas negocjacji koalicyjnych w 1991 roku Tusk zażartował sobie z encykliki papieskiej "Rerum novarum", mówiąc: "Lelum-polelum". Na to Jarosław Kaczyński wyjął swoją broń. "Kaczyński wyciąga spod marynarki pistolet, na który dostał pozwolenie jako szef Kancelarii Prezydenta Wałęsy, i mierzy w Tuska" - pisał rok temu w DZIENNIKU Zaremba.
Na konferencji prasowej Kaczyński o tym nie opowiadał, ale wspomniał, że jakiś incydent z bronią rzeczywiście się wydarzył. Przyznał, że miał w tamtych czasach "malutki pistolecik". Ale powtórzył, że takich słów, jakie zacytował Tusk, nigdy nie powiedział.
Nie wiadomo, czy Tuskowi chodziło o to samo wydarzenie, tylko historię przekręcił, czy też mówił o zupełnie innym incydencie.
Już po telewizyjnym starciu sekretarz generalny Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński nazwał w TVN24 zarzuty Tuska absurdalnymi.
A Adam Lipiński - wiceprezes PiS - powiedział dziennikowi.pl: "Wykluczam to, że Jarosław Kaczyński mógł coś takiego powiedzieć Tuskowi. A to, że Tusk powiedział o tym w debacie,
uważam za oburzające".





















~:)2011-10-05 21:03
@szkoda: bo poluje na ciebie
~szkoda2011-08-08 16:48
dlaczego Kaczynski wtedy nie strzelil:(
~lot052011-05-26 15:22
Jakże miał rację ...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!