Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński znów może nosić broń

7 grudnia 2007, 15:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Byłemu premierowi nie wystarcza już ochrona
Byłemu premierowi nie wystarcza już ochrona/Inne
2 listopada - na tydzień przed desygnowaniem Tuska na premiera - Jarosław Kaczyński przeszedł w warszawskim szpitalu MSWiA serię badań - ustalił dziennik.pl. Badał go m.in. psycholog, by mógł odnowić pozwolenie na broń. "Ważność pozwolenia przedłużono" - potwierdza policja.

Odpowiednie zaświadczenia spłynęły już do policji. "Jarosław Kaczyński ma pozwolenie na broń krótką do ochrony osobistej" - potwierdza dziennikowi.pl Marcin Szyndler z Komendy Stołecznej Policji.

Były premier dostał pozwolenie na broń w czasie, gdy był współpracownikiem Lecha Wałęsy w Pałacu Prezydenckim. Dlatego dotyczą go ówczesne przepisy - jego dokument jest bezterminowy i nie ma ograniczeń dotyczących noszenia broni. Kaczyński musi jedynie co jakiś czas przechodzić badania. Jeśli tego nie zrobi w wyznaczonym terminie, zezwolenie traci.

Takie badania - jak ustalił dziennik.pl - Jarosław Kaczyński przeszedł 2 listopada. Był w gabinecie lekarza ogólnego, okulisty, psychologa i ortopedy. Orzeczenie było pozytywne i dlatego policja pozwolenie automatycznie przedłużyła.



O zamiłowaniu Kaczyńskiego do broni przypomniał podczas przedwyborczej debaty Donald Tusk. "Ciebie zabić to jak splunąć - tak Pan powiedział do mnie kiedyś w windzie, wyjmując broń" - powiedział. Premiera zamurowało. "Nie było takiego wydarzenia" - odpowiedział tylko. A Tusk już do tego nie wrócił.

Na konferencji prasowej Kaczyński o tym nie opowiadał, ale wspomniał, że jakiś incydent z bronią rzeczywiście się wydarzył. Przyznał, że miał w tamtych czasach "malutki pistolecik". Ale powtórzył, że takich słów, jakie zacytował Tusk, nigdy nie powiedział.

Inny, znany od lat dziennikarzom incydent z Kaczyńskim, Tuskiem i pistoletem w rolach głównych wspomina publicysta DZIENNIKA Piotr Zaremba. Podczas negocjacji koalicyjnych w 1991 roku Tusk zażartował sobie z encykliki papieskiej "Rerum novarum", mówiąc: "Lelum-polelum". Na to Jarosław Kaczyński wyjął swoją broń. "Kaczyński wyciąga spod marynarki pistolet i mierzy w Tuska" - pisał rok temu w DZIENNIKU Zaremba.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj