Jak TVP pozbywa się programu Wildsteina
Od pierwszego kwietnia autorski program "Bronisław Wildstein przedstawia" będzie nadawany o północy. Zmieni się też dzień jego emisji. "To prosta droga, żeby pozbyć się nas z TVP" - mówią twórcy programu.
- Prawda według łajdaka
- Wildstein: z Olejnik tańczy się świetnie
- Wildstein i Wojewódzki najmniej lubiani
- Sztandar z wartościami na trupie TVP
- "Farfał skończy na śmietniku"
- Oto jak Wildstein wyszedł ze studia TVP
- Wildstein zapowiada bojkot Niesiołowskiego
- Anita Gargas wraca do "Gazety Polskiej"
- "Pyjas nie może odpocząć w spokoju"
- Skandaliczna teoria o Wildsteinie i Pyjasie
- Skowroński typuje prezesa TVP
- "Wildsteina oskarża parszywa postać"
- Alfabet prezydentury Lecha Kaczyńskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O tej decyzji autorzy właśnie się dowiedzieli. Program Wildsteina zamiast w czwartki o 22.30, będzie emitowany w środy przed północą. Miejsce w ramówce były prezes telewizji publicznej musi oddać programowi publicystycznemu tworzonemu przez lewicowych dziennikarzy "Pryzmat", który wraca na swoją starą porę emisji. TVP tłumaczy tę zmianę korektą ramówki wiosennej. "Decyzję podjęła dyrekcja TVP 1. Została ona zatwierdzona przez zarząd" - powiedział nam Daniel Jabłoński, rzecznik prasowy telewizji publicznej.
Na Woronicza mówi się jednak, że to niechęć władz telewizji, a szczególnie p.o. prezesa Piotra Farfała, do dziennikarzy kojarzonych z poprzednim kierownictwem. W środę ukazała się informacja o zdjęciu programu Tomasza Sakiewicza, a wcześniej zwolniono Anitę Gargas odpowiedzialną za publicystykę w TVP 1.
>>>Skandaliczna teoria o Wildsteinie i Pyjasie
"Pozbycie się Wildsteina nie jest takie proste. Jego program robi firma zewnętrzna, z którą telewizja ma umowę do końca czerwca" - mówi nam jeden z pracowników telewizji publicznej. W umowie tej jednak istnieje zapis o wymogu osiągnięcia pewnej liczby widzów.
"O północy ten wymóg będzie dla nas nie do osiągnięcia. Spadnie nam oglądalności i jasne jest, że umowa nie zostanie przedłużona" - twierdzi jeden z autorów programu. Telewizja uważa jednak, że audycji nic nie grozi. - "Program prowadzony przez Bronisława Wildsteina ma stałą widownię i po zmianie pory jego nadawania audytorium nie powinno znacząco się zmienić" - mówi Daniel Jabłoński.
W tym roku program "Bronisław Wildstein przedstawia" oglądało średnio nieco ponad 911 tys. widzów, czyli mniej więcej co dziesiąty widz, który miał w tym czasie włączony telewizor.
Bronisław Wildstein jest za granicą i nie odbierał telefonu. Jak się dowiedzieliśmy, to do niego będzie należała ostateczna decyzja, czy przyjmie nową godzinę emisji swojego programu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!