Handzlik zaprzecza, że współpracował z SB
Prezydencki minister Mariusz Handzlik zaprzecza, że był tajnym współpracownikiem SB. Przyznaje zaś, że w 1987 r. oficer wojska zaproponował mu pracę dla Ludowego Wojska Polskiego, a on zgodził się podpisać oświadczenie, że jeszcze raz spotka się z tą osobą. Handzlik twierdzi, że pod wpływem rozmówcy podpisał je swoim imieniem z bierzmowania, czyli "Piotr".
- Znana dziennikarka TVP chce się zlustrować
- Prezydent o Handzliku: Postąpił uczciwie
- Prezydencki minister nie był agentem
- Werbowali ministra na "spotkanie z Bogiem"
- To dziennikarz werbował Handzlika
- Prezydent pozbywa się swoich ministrów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezydencki minister przekonuje, że żadnej współpracy nigdy nie podjął, choć w 1988 r. oficer LWP kontaktował się z nim ponownie. Handzlik kategorycznie miał odmówić jakiejkolwiek współpracy. W swoim oświadczeniu podaje, że podda się postępowaniu autolustarcyjnemu.
>>>Przeczytaj oświadczenie Handzlika
Dokumenty na temat Mariusza Handzlika znajdują się w uzupełnianym katalogu Instytutu Pamięci Narodowej. Został zwerbowany w maju 1987 roku jako TW "Piotr" do sprawy obiektowej o kryptonimie "Wawel". DZIENNIK ustalił, że Lech Kaczyński wcześniej wiedział o przeszłości Handzlika. I dlatego najprawdopodobniej Mariusz Handzlik nie zostanie zwolniony z pracy. Handzlik zajmuje się w kancelarii prezydenckiej kontaktami z zagranicą.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!