PiS idzie na wojnę z pijanymi kierowcami
Karać, karać, karać - tak w największym skrócie można streścić założenia najnowszych zmian w Kodeksie karnym, forsowanych przez PiS i dotyczących pijanych kierowców. O projekcie mówiła w Sejmie posłanka Beata Kempa. Niektórzy parlamentarzyści dobrze wiedzieli, o czym mówi.
- Pijany poseł PiS: Zjadłem trochę jabłek
- Poseł wyleci z PiS za jazdę po alkoholu
- Poseł PiS odpowie za jazdę po pijaku
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Posłowie zajęli się dziś projektem przygotowanym przez PiS, który dotyczy zmian w Kodeksie karnym i podnosi kary dla "kierowców jeżdżących na podwójnym gazie".
Propozycja PiS zobowiązuje sądy do zatrzymania na zawsze prawa jazdy osobom przyłapanym drugi raz na prowadzeniu auta pod wpływem alkoholu oraz tym, którzy pod wpływem alkoholu spowodowali wypadek, w wyniku którego ktoś zmarł, doznał ciężkiego urazu lub wyrządzone zostały znaczne szkody w mieniu.
>>>Pijany poseł PiS: Zjadłem trochę jabłek
Beata Kempa powiedziała: "Zdaje sobie sprawy, że proponowany projekt nie jest wolny od wad i że nie da się w prosty sposób zatrzymać fali pijanych kierowców", ale z drugiej strony, dodała posłanka, nie można się poddać i zaprzestać walki z tym zjawiskiem.
W 2008 r roku policja zatrzymała blisko 10 tys. pijanych kierowców niż w roku 2007. To ponad 5 procentowy wzrost. Co ciekawe, problem dotyczy nie tylko zwykłych ludzi, ale też posłów. W marcu 2009 roku policjanci zatrzymali m.in. Marka Łatasa (wtedy posłeł PiS). Poseł był pijany. "Super Express" napisał, że miał 0,7 promila alkoholu, ale twierdził, że... najadł się jabłek.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!