Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Kolejna finansowa wpadka rzecznika rządu

2009-09-03 | Ostatnia aktualizacja: 03:37 | Komentarze: 0 | skomentuj
Kolejna finansowa wpadka rzecznika rządu

Kolejna finansowa wpadka rzecznika rządu Fot. Piotr Kowalczyk / Inne

Rzecznik rządu ponownie na cenzurowanym. "Super Express" ujawnił, że na obchody 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej Paweł Graś zabrał swojego syna, który zamieszkał w luksusowym hotelu w Sopocie. Za pobyt Grasia juniora płaciła... kancelaria premiera.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Godz. 17.00. W restauracji tuż przy "Monciaku" (ulica Monte Casino, główny deptak Sopotu - red.) spotykamy Pawła Grasia. Przyjechał do Sopotu m.in. po to, by czuwać nad przygotowaniami do udziału premiera Donalda Tuska w uroczystościach 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Dwie godziny później minister przenosi się do hotelu Sheraton. Nie przebywa tam jednak sam. Widzimy go bowiem, jak wychodzi z hotelu wraz ze swoim synem Jakubem" - pisze "Super Express".

>>> Graś: Dozorca to nie ja. To Gosiewski

"Panowie udają się razem na kolację, a potem na noc wracają do Sheratona. Do ich dyspozycji jest indywidualnie sterowana klimatyzacja w pokojach, kablówka, minibarek, a z okien roztacza się piękny widok na Zatokę Gdańską. W hotelu znajduje się też restauracja oraz modny bar. Wszystko dzieje się z niedzieli 30 sierpnia na poniedziałek 31 sierpnia. Kto zapłacił 920 zł za dobę pobytu rzecznika i jego syna w hotelu? Okazuje się, że... Kancelaria Premiera, czyli podatnicy" - zżyma się tabloid.

Paweł Graś przyznaje, że fundował synkowi luksusy na koszt państwa. "Miałem zarezerwowany nocleg. Syn spał ze mną w pokoju. Ale koszty wyżywienia pokryłem osobiście" - tłumaczy polityk. Jednak gdy wcześniej zapytaliśmy go, kto oprócz niego nocował w hotelu, odparł, że tylko "inni ministrowie".

"To druga w ostatnim czasie wpadka ministra Grasia. W lipcu >SE< ujawnił, że rzecznik rządu mieszka od 11 lat za darmo w willi należącej do niemieckiego biznesmena i jest tam dozorcą. Wtedy Grasiem zajęła się skarbówka i CBA. Teraz powinien się nim zająć osobiście premier Tusk!" - pisze "Super Express".

PC
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «