Lis na prezydenta za pieniądze TVP?
Wszyscy wiedzą, że Tomasz Lis chciałby zostać prezydentem, więc nie widzę powodu, żeby z pieniędzy TVP robić mu kampanię wyborczą - twierdzi Sławomir Siwek z zarządu TVP. "Ponadto płacimy mu o wiele za dużo" - ocenia Siwek, który ma też zastrzeżenia do żony Lisa - Hanny.
- TVP grozi palcem Tomaszowi Lisowi
- Dlaczego Lis traci pracę w TVP
- Nowy szef telewizyjnych "Wiadomości"?
- "Wiadomości" nadal bez Hanny Lis
- Urbański zawieszony, bo nie bronił Hanny Lis
- Lis skreślona z grafiku w TVP
- Agent 007 dostał zlecenie na Tomasza Lisa
- Lis: Stawiane mi zarzuty są niepoważne
- Milion złotych dla Hanny Lis od TVP
- Lis: Skarżył się na mnie Gosiewski
- Hanna Lis: Tomasz nie odejdzie z TVP
- Hanna Lis wypadła z telewizyjnego grafiku
- Nie ma decyzji w sprawie Hanny Lis
- Urbański zawieszony, PiS traci TVP
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sławomir Siwek przyznaje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że nie sprzeciwiał się, gdy telewizja publiczna podpisywała kontrakty z Hanną i Tomaszem Lisem. "Powiedziałem wtedy w czasie dyskusji zarządu, że pan Lis nigdy nie wycofał się ze swoich olbrzymich ambicji politycznych. Całe środowisko dziennikarskie przecież wie, że chciałby kandydować w wyborach prezydenckich. A zatem dla mnie jest politykiem, a nie dziennikarzem. Każdy ma do tego prawo - on też, ale trzeba się zdecydować. Więc nie widziałem żadnego powodu, aby z pieniędzy publicznej telewizji robić mu kampanię wyborczą" - mówi Siwek.
Członek zarządu TVP, wymieniany obok Krzysztofa Czabańskiego jako kandydat na prezesa TVP, ma także zastrzeżenia do Hanny Lis. "Rozumiem i cenię lojalność rodzinną, ale nie można mylić ról i przed podjęciem decyzji programowych przed kolejnymi wydaniami "Wiadomości" konsultować wszystkiego z mężem" - ocenia Siwek.
Jak Siwek odnosi się do informacji o tym, że jest jednym z kandydatów do fotela prezesa TVP? "Po pierwsze, prezes Urbański jest prezesem i niech mu Bozia da zdrowie. Po drugie, ja się nie wybieram na to stanowisko" - zapewnił.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!