Dziennik Gazeta Prawana logo

Asystentka Dorna do spraw psa

13 października 2007, 16:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ten pies robi coraz większą parlamentarną karierę. Saba, suka Ludwika Dorna, korytarze sejmowe zna jak własne podwórko. Na spacery wyprowadzają ją oficerowie BOR. A kilka dni temu sznaucerka na Wiejskiej pojawiła się w towarzystwie tajemniczej kobiety - ujawnia "Fakt".

Saba słucha jej, jakby znały się już od dłuższego czasu. Pies reaguje od razu na każdą komendę i grzecznie daje sobie założyć smycz - twierdzi "Fakt". Co to za dama, która w czasie gdy Dorn pracuje ciężko w swoim gabinecie, bawi jego psa? "To sfera prywatna życia marszałka" - mówi "Faktowi" żona Ludwika Dorna, Iza Śmieszek-Dorn.

Ani słowa na jej temat nie chce także zdradzić Witold Lisicki. "Jestem rzecznikiem marszałka Dorna, a nie jego psa" - mówi dyplomatycznie. Ale jeśli kariera Saby będzie rozwijać się tak, jak do tej pory, być może wkrótce Lisicki będzie wypowiadał się i w jej imieniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj