Posłance puściły nerwy w czasie przemówienia Marka Balta. Poseł SLD nie przebierał w słowach, komentując stanowisko części posłów PO, którzy na jednym z wcześniejszych posiedzeń zagłosowali przeciwko odrzuceniu poprawki do ustawy o planowaniu rodziny, zgłoszonej przez Solidarną Polskę. Poprawka zakładała zaostrzenie aborcyjnego prawa.

Sprawcami tej debaty, która dzisiaj trwa, jest 80 posłów Platformy Obywatelskiej. 80 posłów, którzy nie wiedzą, co dla nich jest najważniejsze – rozsądek, wiara, przekonania czy żądania dobrze wypasionych pasterzy rozbijających samochody po pijanemu – powiedział poseł Balt z mównicy sejmowej.

W stenogramie z posiedzenia zanotowano, jak zareagował posłanka Pawłowicz:

Nie na miejscu to jest – rzuciła.

Dzisiaj po tej debacie zastanawiam się, czy poziom empatii posłów popierających projekt Solidarnej Polski w niedalekiej przyszłości będziemy liczyć w tysiącach kalekich dzieci i tysiącach ich bliskich skazanych na dożywocie w biedzie, ubóstwie i poniżeniu – kontynuował poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Na to zareagowała posłanka Prawa i Sprawiedliwości: - To nie poniżaj ich.

Sojusz Lewicy Demokratycznej na to nię nie zgadza i nigdy na to nie pozwoli – ciągnął z mównicy Marek Balt.

Spier...! – rzuciła Krystyna Pawłowicz.