Politycy PO wydawali partyjne pieniądze w sklepach z drogimi alkoholami, luksusowych restauracjach, hotelach, a nawet w... salonach fryzjerskich.

"Super Express" podaje, że politycy PO gościli w 2012 roku m.in. w Salonie Fryzjerskim "Kasia" i Domu Przyjęć w Opatowie.

Kto konkretnie wydawał tam pieniądze? Tego nie wiadomo. Biuro Platformy poinformowało, ze odpowiedzi na te pytania są w trakcie przygotowywania. Wkrótce potem odpowiedź pojawiła się na Twitterze. ZOBACZ, JAK TŁUMACZY SIĘ PLATFORMA >>>

"Super Express" ustalił, że z salonu fryzjerskiego korzystano w styczniu (dwukrotnie), marcu, maju i czerwcu. Kwota wydana na strzyżenie to: 3690 zł.

Politycy PO - wedle tabloidu - często byli też klientami sklepu "Alkohole Świata" w Lublinie. - Praktycznie co miesiąc wydawali tam ok. 4 tys. zł. - czytamy na łamach tabloidu. W sumie wydano tam 40 tysięcy złotych.

Członkowie Platformy nie żałowali również partyjnych pieniędzy na hotele i restauracje. Przykłady?

Styczniowy rachunek za pobyt w warszawskim hotelu Sofitel Victoria wyniósł 18 327 zł. Politycy PO lubili też dobrze zjeść. W zajeździe Kmicic pod Lublinem zapłacili 2,5 tys. zł, w karczmie Piwniczna w Opocznie 1,6 tys. zł, a w restauracji Crassaforte w Zielonej Górze 5,8 tys zł.