Dziennik Gazeta Prawana logo

Drogie zakupy ministra. Tabliczka z nazwiskiem za tysiące złotych

24 kwietnia 2014, 09:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marek Sawicki
Marek Sawicki/PAP
Bycie ministrem zobowiązuje. Minister nie może sobie kupić zwykłej tabliczki z imieniem i nazwiskiem, bo co to byłby wtedy za urzędnik? Nic więc dziwnego, że Marek Sawicki rozpoczął swe nowe rządy od zakupu niezwykle drogiej tabliczki.

Marek Sawicki uznał, że jego nowi podwładni muszą wiedzieć, gdzie jest gabinet ministra. Dlatego też, jak pisze "Rzeczpospolita", nabył za ministerialne fundusze tabliczkę ze swym imieniem i nazwiskiem. Kosztowała ona 2,6 tysiąca złotych. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie drobny szczegół - podobne wizytówki można już dostać za kilkadziesiąt złotych. 

Resort tłumaczy "Rzeczpospolitej", że . Do tego rzeczniczka ministerstwa nie chce zdradzić z czego jest tabliczka i dlaczego kosztuje dużo więcej, niż te, dostępne na rynku.

Gazeta przypomina, że to nie pierwsze takie wydatki Marka Sawickiego. Gdy był w rządzie po raz pierwszy, wydał 25 tysięcy na sponsorowany wywiad z samym sobą w jednej z kobiecych kolorówek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj