Mowa o Adamie, bydgoskim mecenasie i Bogusławie T., byłym oficerze wrocławskiej ABW

Ten pierwszy usłyszał zarzut o stosowanie podsłuchu. "To on zawiózł do Bielska Podlaskiego teczkę z zaszytą pluskwą. Jego adwokat nie komentuje śledztwa, przyznaje jedynie, że jego klient odmówił składania wyjaśnień", informuje "Newsweek".

Drugi - oprócz zarzutu o podsłuch jest oskarżony o podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego. Choć przeszedł na emeryturę, "przedstawił się jako aktualny funkcjonariusz służb specjalnych".

Marek Falenta przyznał, że współpracował biznesowo z podejrzanymi.