Dziennik Gazeta Prawana logo

Falenta, czyli potrójny agent. Zakpił ze służb i urządził "podsłuchowisko"

16 lipca 2015, 08:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marek Falenta / zdjęcie z profilu w serwisie Facebook
Marek Falenta / zdjęcie z profilu w serwisie Facebook/Facebook
Po wybuchu afery podsłuchowej szef ABW gen. Dariusz Łuczak powołał specjalny zespół, który analizował relacje Marka Falenty z wrocławską delegaturą.Okazuje się, że biznesmen współpracował z trzema służbami jednocześnie - ABW, CBŚ i CBA.

O wynikach prac zespołu ABW pisze "Gazeta Wyborcza". Z informacji dziennika wynika, że żadne ze służb nawzajem o sobie nie wiedziały.

- - tłumaczy "Wyborczej" wysoki rangą urzędnik MSW.

W ABW Falenta współpracował najpierw z kpt. Bogusławem T., który odszedł w 2012 r. ze służby na emeryturę i znalazł pracę u biznesmena. W CBŚ prowadził jako "źródło" Krzysztof S. z delegatury w Lublinie. Około 2012 r. S. również odszedł na emeryturę, a dziś jest prywatnym detektywem pracującym właśnie dla Falenty.

Z informacji ABW wynika, że Falenta jako źródło był dla służb bezużyteczny, składał głównie fałszywe donosy, a mimo tego kontakt z biznesmenem był utrzymywane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj