To, że Donald Tusk odrzucił ofertę Putina rozbioru Ukrainy i stworzenia nowego paktu Ribbentrop-Mołotow sprawia, że jeszcze bardziej nadaje się on na szefa Rady Europejskiej. I Merkel o tym wie - pisze na Twitterze Ben Judah z serwisu Politico. Autor tekstu, w którym napisał, że kilka lat temu Radosław Sikorski usłyszał od prezydenta Władimira Putina propozycję rozbioru Ukrainy, staje teraz po stronie marszałka Sejmu.

Judah uważa bowiem, że Sikorski słusznie milczał. Gdyby bowiem zdradził propozycję rozbiorów Ukrainy przed wkroczeniem "zielonych ludzików" na Krym, nikt by mu nie uwierzył. Gdyby zaś powiedział to zaraz po aneksji półwyspu, to doprowadziłoby to do prawdziwej wojny między Ukrainą a Rosją.

Dziennikarz twierdzi wiec, że ataki na Sikorskiego są bez sensu i stanowią tabloidową politykę. Polska zaś powinna być dumna, że jej władze odrzuciły plany Rosji na cofnięcie Europy do czasów lat 30.

ZOBACZ TAKŻE: Sikorski ujawnia szczegóły rozmów Tuska z Putinem. Padła propozycja rozbioru Ukrainy?>>>