To jest opinia tych trzech panów, pewnie paru innych osób. Ja się z tą opinią nie zgadzam - powiedział wicepremier, minister kultury Piotr Gliński w TVN24. Według niego stwierdzenie, że PiS nie zamierza zejść z drogi niszczenia porządku konstytucyjnego są insynuacjami. Cóż to za przypisywanie jakiejś woli niezamierzania zejścia z jakiejś drogi? W ogóle ten język jest absurdalny. Absurdem jest teza, że w Polsce jest zagrożona demokracja - powiedział wicepremier.

W liście otwartym opublikowanym w poniedziałek byli: prezydenci, ministrowie spraw zagranicznych, działacze opozycji w PRL, zaapelowali do wszystkich Polaków o kierowanie się w codziennej pracy i działaniu porządkiem prawnym zgodnym z Konstytucją, a także do polityków opozycji o współdziałanie w obronie państwa prawa oraz swobód obywatelskich. Próba stworzenia przez PiS porządku własnego jest uzurpacją władzy. Wzywamy polityków obozu rządzącego, którym drogie są państwo i demokracja, do odmowy udziału w ich niszczeniu. Przypominamy, że za łamanie Konstytucji winni poniosą odpowiedzialność - napisali autorzy listu.

Zdaniem Glińskiego obecna opozycja polityczna nie potrafi wymyślić żadnego racjonalnego sposobu działania, nie potrafi na przykład zająć się kwestiami programowymi, nie potrafi przedstawić alternatywy programowej w sposób pogłębiony, w sposób merytoryczny i ciekawy.

Szef resortu kultury zapewnił, że społeczeństwo nie jest dotknięte i nie będzie dotknięte sytuacją dualizmu prawnego, chyba że opozycja dalej będzie udawała, że jest jakaś inna równoległa rzeczywistość. Porządek prawny w Polsce jest jasny. Konstytucja jest jasna. Jest 7. paragraf Konstytucji, który mówi, że wszystkie instytucje publiczne muszą działać w ramach prawa i w oparciu o prawo. Jest art. 197. Konstytucji, który mówi, że ustawę o Trybunale Konstytucyjnym określa Sejm i Trybunał Konstytucyjny działa, musi działać, według tej ustawy - mówił Gliński.

Pytany, czy jego zdaniem myli się większość członków TK, większość korporacji prawniczych, większość byłych prezesów TK odpowiedział, że większość sędziów to nie jest suweren w Polsce. Podkreślił, że istnieją kraje demokratyczne, które nie mają Trybunału Konstytucyjnego, jak Holandia, Luksemburg, czy Szwajcaria i nikt nie podważa porządku konstytucyjnego w tych krajach. Gliński przyznał, że apel robi na nim wrażenie w tym sensie, że żałuje, że opozycja wciąż powtarza te same argumenty, które są oddalone od rzeczywistości.

Wicepremier pytany był też, czy nie dziwi go, że wśród sygnatariuszy listu jest Ryszard Bugaj, który nie należał do zaprzysięgłych przeciwników PiS, a dziś ma wątpliwości, co do działań władzy. Trochę mnie dziwi, ale to jest wybór indywidualny Ryszarda Bugaja - powiedział. Uważam, że te tezy są naprawdę oderwane od rzeczywistości. W Polsce jest wiele problemów do rozwiązania. Obecny rząd bardzo ciężko pracuje, żeby te problemy rozwiązywać i zajmuje się merytoryczną, programową pracą. Natomiast oczywiście opozycja ma prawo do tego rodzaju wyrażania swoich poglądów - dodał.