"Gdyby ktoś chciał dokładnie poznać biuro PiSu i panujące w nim zwyczaje, polecam artykuł: Pod kloszem partii" (Newsweek nr 24, 5-11.06.2017, s. 12-17) oraz związane z nim obrazki, które wklejam poniżej" – tak zaczyna się wpis opublikowany w grupie zamkniętej Odnowy, odłamu Komitetu Obrony Demokracji, stworzonej przez ludzi zbliżonych do Mateusza Kijowskiego.

"Mogą stanowić cenne wskazówki, gdzie i jakie przeszkody napotkamy, zanim dotrzemy do gabinetu naczelnika państwa. Wszystko jest do pokonania, gdy opracuje się dobry plan. Znamy przecież filmy pokazujące skuteczne wejścia do skarbców banków, strzeżonych w znacznie bardziej skomplikowany sposób. Wypada mi życzyć udanego wejścia, wykonania zadania i bezproblemowego zniknięcia. A co z łupem/nagrodą? Wdzięczność narodu! To nieprzeliczalne na pieniądze" - można też w nim przeczytać.

Dziennikarze "Rzeczpospolitej", którzy zapytali administratorów grupy, jak to możliwe, że taki wpis mógł się tam w ogóle znaleźć, odpisali po około godzinie, że go nie widzą. Faktycznie, kontrowersyjnego wpisu już wówczas nie było.

Sprawą natychmiast zajęła się ABW. - Tam chodzi o treść wpisu, nie sam artykuł – mówi osoba zbliżona do służb specjalnych - Nie mogę potwierdzić, ani zaprzeczyć, bo działania służb są niejawne, ale nie mogą one bagatelizować takich sygnałów – dodaje.