"Kilka dni temu grób moich Rodziców został zniszczony przez oblanie czerwoną farbą. Zniszczenia grobowca są duże, gdyż piaskowiec głęboko wchłania wszelkie substancje i płyny. Zgłosiłam zdarzenie na Policję, która rozpoczęła postępowanie o znieważenie grobu, o którym mówi art. 262 KK. Postępowanie prowadzone jest z urzędu" - poinformowała Pawłowicz.

Posłanka PiS zaznaczyła, że na cmentarzu, na którym znajduje się grób jej rodziców nie ma monitoringu, w związku z czym trudno będzie ustalić sprawcę. Jak dodała żaden inny grób na cmentarzu nie został uszkodzony.

"Agresja sympatyków opozycji wyładowana na grobowcu moich Rodziców jest tym bardziej dla mnie niezrozumiała i bolesna, że Ojciec mój był przed wojną harcerzem, żołnierzem Armii Krajowej, a potem politycznym więźniem Obozu Koncentracyjnego Stutthof" - napisała Pawłowicz.

"Atak na grób moich Rodziców odbieram jako kolejny przejaw >>walki<< politycznej totalnej opozycji i jej - karmionych głęboką nienawiścią - sympatyków, do środowisk, które w 2015 r. demokratycznie wygrały wybory, tj. do PiS. Bezsilnej totalnej opozycji zostały już tylko barbarzyńskie metody atakowania zmarłych, ich pamięci i grobowców osób bliskich polityków PiS" - dodała posłanka.