Mateusz Morawiecki, który zabrał głos na spotkaniu z wyborcami w Elblągu, przekonywał, że jego rząd dba o rozwój Polski, wskazując m.in. na program rozwoju dróg lokalnych. - Żeby lepsze drogi - szybsze i bezpieczne - były taką metaforą szybszego, bezpiecznego, ale i zgodnego z prawem, zgodnego z zasadami, rozwoju - dodał.

- A dla tych, którzy krzyczą o wolności, chcę powiedzieć, że Polska - moim zdaniem - nigdy przez te ostatnie 30 lat (...) nie była tak wolna (...), bo nigdy polskie rodziny nie były tak wolne - od bezduszności urzędniczej, od bezduszności władzy, nie były wolne od pewnych kłopotów, od skrajnego ubóstwa - mówił szef rządu. Zastrzegł, że w dalszym ciągu "dużo jest jeszcze problemów do naprawienia". - Ale my robimy to krok po kroku, pokazujemy, że pieniądze na naszą politykę społeczną zdobyliśmy - podkreślił polityk.

Premier wyraził też nadzieję, że po wyborach prezydentem Elbląga zostanie Jerzy Wilk, który w przeszłości pokazał już - według niego - że "jest wiarygodnym gospodarzem". - Elbląg miał swoje czasy świetności i ja wierzę, że dzięki parlamentarzystom PiS z tej ziemi, na czele z prezesem okręgu Leonardem Krasulskim i na czele z przyszłym prezydentem, Elbląg będzie mógł odzyskać swoją dawną świetność - dodał.

Morawiecki nawiązał ponadto do przyjętego we wtorek przez rząd wstępnego projektu budżetu, w którym "przy dobrym gospodarzu" - jak zaznaczył premier - znajdą się duże środki m.in. na rozwój Elbląga i okolic. - Tylko potrzebujemy wiarygodnych, dobrych gospodarzy i mam nadzieję, że elblążanie wybiorą takiego najlepszego możliwego gospodarza - powiedział.