Najbardziej huczne zabawy sylwestrowe oraz najgłośniejsze pokazy pirotechniczne, z jakich słynie południe Włoch, także w tym roku zakończyły się serią wypadków. W mieście Caserta w Kampanii obrażenia odniosło 14 osób, w niedalekim Salerno - 15.

W Neapolu bardzo dużo pracy mieli strażacy, którzy gasili dziesiątki pożarów kontenerów na śmieci, podpalonych przez wybuchające petardy.

W Katanii na Sycylii 32-letni mężczyzna, który stał na balkonie swego domu, został trafiony w głowę kulą, wystrzeloną z broni palnej przez kogoś z sąsiedztwa. Jest w szpitalu. W Palermo petardy i inne materiały wybuchowe zraniły 30 ludzi. W Tarencie, także na południu, 15 osób odwieziono do szpitala z powodu zatrucia dymem w rezultacie pożaru, wywołanego przez wrzuconą do mieszkania petardę.

W Bari amputowano rękę 17-latkowi, który zranił ją ciężko odpalając niebezpieczną i nielegalną petardę o nazwie "Mefisto". 12 osób zostało rannych w Mediolanie. Wśród 12 osób, które trafiły do szpitala w Rzymie, jest 6-letnie dziecko z obrażeniami twarzy i ręki.