Dziennik Gazeta Prawana logo

Motorówka bez sternika zatopiła żaglówkę

13 października 2007, 16:11
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Przez lekkomyślność sternika motorówki na rzece Connecticut utonęła młoda dziewczyna. Pijany wypadł z pędzącej łodzi do wody a ta, pozbawiona kontroli, uderzyła w płynącą nieopodal żaglówkę, wyrzucając za burtę czworo członków jej załogi.

Dziewczyna straciła przytomność przy uderzeniu motorówki w żaglówkę. Wpadła do wody. Przyjaciele nie zdążyli jej uratować. Cała trójka z załogi żaglówki trafiła do szpitala w miejscowości New Haven.

Okazało się, że pijany sternik to państwowy urzędnik ze stanowego departamentu ochrony środowiska, Gregory Sieger. Mężczyznę aresztowano i oskarżono o spowodowanie śmierci i zagrożenia życia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj