Twórca "Pretty Woman" pomagał Izraelowi zbudować bombę atomową
Jeden z najbardziej znanych ludzi Hollywood był agentem izraelskich tajnych służb. Pomógł żydowskiemu państwu zbudować bombę atomową. Jak sam mówi, wszystko co robił, robił da kraju i nie wziął za to złamanego grosza.
- Muzeum Yad Vashem ewakuowane z powodu pożaru lasu
- Szef MSZ oskarża izraelskich obrońców praw człowieka
- Izraelskie lotnictwo zaatakowało Strefę Gazy
- Putin nie dostał prestiżowej nagrody. Havel: Rozsądna decyzja jury
- Skandal w Niemczech! Wycofują się z nagrody dla Putina
- Eksplozja w restauracji w Izraelu. Zamach czy wypadek?
- Uzbrojeni napastnicy zaatakowali rezydencję prezydenta
- Premier Izraela przyjeżdza do Polski. Będzie lobbował przeciwko Palestyńczykom
- Proces Amerykanów oskarżonych o szpiegostwo. Tydzień do wyroku
- Richard Gere o "Pretty Woman": To była głupawa komedyjka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
66-letni Arnon Milchan to biznesmen i producent filmowy, którego majątek jest wyceniany na 4 miliardy dolarów. Autorzy jego biografii utrzymują, że był on także bardzo ważnym szpiegiem Izraela, bowiem dostarczył temu krajowi szkice i dane wirówek służących do wzbogacania uranu. Było to niezbędne do budowy reaktora nuklearnego w Dimonie na pustyni Negew.
Książka "Confidential: The Life of Secret Agent Turned Hollywood Tycoon Arnon Milchan" (Poufne: Życie tajnego agenta Arnona Milchana, który stał się hollywooodzkim potentatem), napisana przez Meira Doroana i Josepha Gelmana, nie jest oficjalną biografią urodzonego w Izraelu i posiadającego obywatelstwo tego kraju Milchana, ale zgodził się on na spotkanie z jej autorami, odpowiadał na ich pytania i prostował błędy.
Jednym z głównych źródeł, na które powołują się Doron i Gelman jest prezydent Izraela i laureat Pokojowej Nagrody Nobla Szimon Peres. "To ja zwerbowałem Milchana" - przyznaje Peres. Peres twierdzi, że wciągnął Milchana do współpracy w latach 60.; obecny prezydent był wówczas wiceministrem obrony.
Dekadę później, gdy Peres stanął na czele tego resortu, Milchan zaczął pracować dla Lakam, specjalnej komórki zajmującej się szpiegostwem naukowo-technicznym oraz tajnymi zakupami części i materiałów dla izraelskiego programu nuklearnego. Oficjalnie, prowadził rodzinną firmę chemiczną, a nieoficjalnie organizował tajne zakupy i nadzorował ich finansowanie.
Milchan nawiązał kontakty z jednym z szefów niemieckiej firmy GKT, będącej częścią europejskiego konsorcjum Urenco, które produkowało wirówki do wzbogacania uranu. Od niego uzyskał plany wirówek.
Na ich podstawie - jak twierdzą autorzy biografii Milchana - Izrael stworzył zakład produkujący centryfugi, dzięki czemu pozyskał materiały rozszczepialne używane do produkcji broni atomowej. Te same plany kilka lat później miał zresztą wykraść z Niemiec także "ojciec pakistańskiej bomby atomowej" Abdul Qadeer Khan.
Lakam został rozwiązany w końcu lat 80., po tym jak Jonathan Pollard został w USA skazany na dożywocie za wykradanie tajemnic wojskowych i przekazywanie ich Izraelowi. Pollard był agentem Lakam, podobnie jak Milchan.Wokół superszpiega zrobiło się gorąco, gdy celnicy amerykańscy wykryli należący do jednej z firm Milchana transport części dla przemysłu atomowego. Wszczęto śledztwo w tej sprawie, ale Milchan nie został oskarżony.
Bohater książki zaprzecza, że zajmował się handlem bronią. Przyznaje jedynie, że pośredniczył w kontaktach między izraelskimi siłami zbrojnymi i zagranicznymi firmami zbrojeniowymi. Tak czy inaczej, szerokie kontakty w tej branży otwierały mu drzwi w Waszyngtonie i w Hollywood, gdzie wyprodukował m.in. "Pretty Woman", "Tajemnice Los Angeles" i "Adwokat diabła" oraz współpracował z Martinem Scorsese.
Nie wiadomo na razie, czy również losy Milchana nie staną się kanwą scenariusza filmowego. Sam Milchan mówi, że za swoje usługi dla Izraela nie wziął ani grosza. "Robiłem to dla mojego kraju, pieniądze nie trafiały do moich kieszeni" - powiedział autorom książki.
Źródło: PAP






























~wOw!2011-07-20 00:46
'Robiłem to dla mojego kraju'!!! Gdziekolwiek nie są robią 'coś' dla swojego kraju! Po prostu banda hochsztaplerów, szpiegów i złodziei!
~gosc2011-07-19 20:41
Kazdy z nich pracuje dla wywiadu izraelskiego.U nas w Polsce tez sa ludzie na wysokich stolkach pracujacy dla nich.
~iop2011-07-19 17:28
wystarczy przeczytać nazwiska tych reżyserów ,aktorów Szwarceneger i Reagan
~0072011-07-19 17:08
A czy tylko on jeden?
~klon2011-07-19 16:02
wystarczy przeczytać nazwiska tych reżyserów ,aktorów i obstawiam że 90% to pejsy.
~sanki2011-07-19 15:37
nie reżyser, a producent filmowy, po tytule z głównej spodziewałem się co najmniej Stevena Spielberga
~piotrek2011-07-19 14:42
Lipa. Amerykanie dali w prezencie cala technologie Izraelowi. Teraz kombinuja w USA jak z tej historii wyjsc calo - Bylo cos takiego jak Traktat o Nierozprzestrzenianiu Broni atmowych - Amerykanie chyba to nawet podpisali. No to nie moga oficjalnie powiedziec, ze dali - bo to znaczy, ze oficjalnie przyznaja sie do zlamania traktatu. Ale teraz wiadomo, ze technologia pochodzi z USA - no to wymyslono szpiega.
~MARK UFO2011-07-19 14:26
kure... obywatel i kure...bomba ale jedną przyjmę na klatę w miejscu zamieszkania.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!