- zauważa rosyjska gazeta.
- dodają "Moskowskije Nowosti".
Według dziennika na roszczenia Litwy "należy odpłacić tą samą monetą". - wyjaśnia.
"Moskowskije Nowosti" podkreślają, że "współczesna Republika Litewska wystąpiła ze składu ZSRR w 1991 roku z terytorium o jedną trzecią większym od tego, z którym w 1940 roku została zaanektowana przez Związek Radziecki".
- konstatuje gazeta, zaznaczając, że kraj ten nie spieszy się z oddawaniem okupantom otrzymanych ziem.
"Moskowskije Nowosti" przypominają, że już będąc w składzie ZSRR Litwa otrzymała południowo-zachodni Rejon Wyłkowyski, który na mocy paktu Mołotow-Ribbentrop początkowo przypadł III Rzeszy, a który w styczniu 1941 roku został odkupiony przez radziecki rząd od Niemiec. Jako kolejny przykład dziennik wymienia Kłajpedę i okolice, "przyłączone do Litwy w 1950 roku przez Radę Najwyższą ZSRR".
"Moskowskije Nowosti" zauważają, że ten ostatni region został "odcięty" od obwodu kaliningradzkiego, który był częścią Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (RFSRR). - konstatuje gazeta.
"Moskowskije Nowosti" informują, że powołana przez rząd Litwy komisja, mająca wycenić szkody wyrządzone temu krajowi wskutek wieloletniej okupacji radzieckiej, powinna do połowy czerwca przygotować pakiet dokumentów na negocjacje z Kremlem.
Czy Kreml pójdzie na takie negocjacje, jest pytaniem retorycznym. Ale "symetrycznie" odreagować trzeba - wskazuje dziennik w artykule zatytułowanym "Wileński rachunek".