Unijna komisarz ds. wewnętrznych Cecilia Malmstroem już wczoraj wyraziła ubolewanie z powodu tragedii. Podkreśliła też, że oczekuje konkretnych działań ze strony krajów członkowskich, zwłaszcza w kwestii przesiedleń uchodźców z ośrodków spoza Unii i umożliwienia im legalnych dróg dostępu do Europy.

Jak powiedział dziś rzecznik Malmstroem - Michele Cerkone, wciąż zbyt mało krajów się na to decyduje.

W 2013 roku zaledwie 5 tysięcy osób zostało przesiedlonych do Europy i to tylko przez 11 krajów. Reszta wciąż może zrobić dużo więcej - powiedział Cerkone. Dodał, że jeśli każde z państw przyjęłoby kilka tysięcy uchodźców, moglibyśmy pomóc setkom tysięcy osób.

Tym samym zmniejszylibyśmy presję na kraje z regionu Morza Śródziemnego (do których przybywa najwięcej imigrantów) - w tym przypadku na Włochy - podkreślił rzecznik.

Lampedusa leży na szlaku emigrantów, którzy nielegalnie próbują dostać się do Włoch i Unii Europejskiej z Afryki Północnej. W poniedziałkowej katastrofie mogło zginąć nawet 200 osób. W październiku ubiegłego roku w pobliżu wyspy w wyniku podobnej katastrofy utonęło ponad 350 emigrantów.