Francuskie koleje państwowe SNCF kupiły pociągi zbyt szerokie dla ponad półtora tysiąca dworców. Przeróbki peronów będą kosztowały 50 milionów euro. Dyrekcja kolei zamawiająca nowoczesne składy dla pociągów regionalnych nie skonsultowała szerokości wjazdu na perony z przedsiębiorstwem państwowym, które zajmuje się kolejową infrastrukturą.

Nikt nie wyciągnął wniosków z poprzedniej takiej sytuacji, 5 lat temu. Nie kryjąc swojego oburzenia z tego powodu sekretarz stanu do spraw transportu Frederic Cuvillier powiedział, że istniejący od lat system podziału obowiązków, że jedni odpowiadają za tabor kolejowy, a inni za stan dworców i infrastruktury, doprowadza do sytuacji, która jest z uszczerbkiem dla pasażerów, kosztuje majątek, a do tego stawia w fatalnym świetle sektor państwowy.

Koleje SNCF bronią się twierdząc, że takie modernizacje dworców są w przypadku wprowadzania nowoczesnego taboru absolutnie normalnym zjawiskiem, tym bardziej, że w niektórych regionach perony zbudowano sto lat temu, gdy nie istniały ogólnokrajowe normy.

ZOBACZ TAKŻE: Bo tory były złe.... Pendolino dwóch prędkości i problemy z homologacją>>>