CDC to jedna z agencji rządu Stanów Zjednoczonych zajmującą się zapobieganiem, monitoringiem i zwalczaniem chorób szczególnie tych zakaźnych i tonie tyko w samych Stanach ale także w przypadku epidemii wspierającą walkę z nimi na całym świecie.

W Stanach od dwóch tygodni od czasu pierwszych chorych z podejrzeniami zarażania ebolą (w dwóch przypadkach te podejrzenia się potwierdziły, a chorzy zmarli)coraz bardziej narasta panika związana z tą chorobą.

Po śmierci liberyjczyka Thomasa Erica Duncana u którego zarażenie zdiagnozowano dopiero w USA, a nie w kraju Afryki Zachodniej te obawy dodatkowo się zwiększyły, szczególnie że według najnowszego bilansu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ebola wciąż zbiera poważne żniwo.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ebola czy "jabola"? Pacjent z objawami w szpitalu w Łodzi był pijany>>>>

Zabiła 4033 spośród ponad 8,3 tys. zarażonych ludzi, głównie w Afryce Zachodniej. 

- Ta epidemia osiągnęła krytyczny punkt. Rozprzestrzenia się bardzo szybko, a analizy sugerują, że może dosięgnąć nawet miliona ludzi w ciągu najbliższych kilku miesięcy jeżeli nawet nie szybciej. Musimy opanować ebolę jak najszybciej tak by nie rozprzestrzeniała się dalej i nie stała się długotrwałym zdrowotnym kryzysem, z którym będziemy zmuszeni walczyć dekadami jak było w przypadku HIV czy polio- napisał Zukcerberg na Facebooku uzasadniając w ten sposób dotację jaka przekazał na rzecz CDC.