Były prezydent odwoływał się do raportu amerykańskiego Senatu w sprawie traktowania osadzonych w tajnych więzieniach CIA. Mówił, że Polska zgodziła się na znalezienie miejsca w ramach wzmocnionej współpracy wywiadowczej z USA.

Zapewniał przy tym, że Polska chciała od Amerykanów, by przetrzymywani na naszym terytorium byli traktowani zgodnie z prawem, jak jeńcy wojenni. Dodał, że Amerykanie nie podpisali memorandum z takimi postulatami, ale przyjęli dokument "pro memoria".

- Raport pokazuje także, że należy z amerykańskim sojusznikiem działać na zasadzie ograniczonego zaufania - zastrzegł także.

"Nie ma lunczów za darmo"

Kwaśniewski zauważył podczas konferencji, że zgoda władz Polski na "pogłębioną współpracę wywiadowczą od września 2001 roku zgodnie z polskim prawe" była wynikiem ogłoszonej przez NATO wojny z terroryzmem. Dodał, że "należy zważyć na kontekst historyczny i liczbę ofiar po 11 września 2001 roku oraz międzynarodową solidarność z USA w tym czasie".

- Wywiady mają to do siebie, że działają w sposób dyskrecjonalny i niestety zazwyczaj na granicy prawa, natomiast cel tego wszystkiego to nie było torturowanie dla torturowania. To było uzyskanie informacji, które pozwolą nam zapobiec temu, czego nie wiedzieliśmy - mówił Kwaśniewski.

Podkreślił też, że finansowanie było legalne. - W raporcie pojawia się kwestia finansowania i z naszych informacji wynika, że kwestia finansowa miała miejsce, ale nie była związana z pogłębioną współpracą i jednostką w Kiejkutach. Była to forma finansowania zgodna z ustawami o Agencji Wywiadu i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Sejmowa komisja ds. służb specjalnych była informowana o tym finansowaniu - mówił.

Jednocześnie "wraz z obawą o działaniu CIA w wynajętym obiekcie, rozpoczęliśmy rozmowy z USA, żeby taka współpraca się zakończyła. I pod koniec 2003 roku została ona zakończona”, zastrzegł.

- Polska w latach 2002-2003 stworzyła istotny fakt, który budował zaufanie miedzy Polską a USA. Pomogliśmy Ameryce w walce z terroryzmem. Daje nam to powód do oczekiwań, że wobec zagrożenia Polski nasze prośby o tarczę antyrakietową, szpicę, samoloty dyżurujące, będą mogły być uwzględnione - powiedział i dodał, że "nie ma lunczów za darmo. Polska przez walkę z terroryzmem w tamtym okresie, może skutecznie domagać się zabezpieczenia w bardzo trudnym momencie teraz".

Wcześniej Aleksander Kwaśniewski twierdził, że Polska nie ma ma nic wspólnego z torturowaniem przez Amerykanów więźniów w tajnym ośrodku w Polsce.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kwaśniewski: Nic nie wiedziałem o torturach >>>