Dla telewizji BFM TV i prawicowego dziennika Le Figaro parze Merkel-Hollande udało się dojść do porozumienia z Władimirem Putinem co do konieczności opracowania planu pokojowego dla Ukrainy.

Rozgłośnia radiowa France Info nie przebierając w słowach stwierdza, że góra stęknęła i urodziła mysz. Dziennik Le Monde jest z kolei zdania, iż niemiecka kanclerz i prezydent Francji wyjechali z Moskwy niczego nie ustalając, bo stwierdzenie, iż należy dalej pracować nad poszukiwaniem rozwiązania konfliktu jest dyplomatycznym ornamentem i niczym więcej. 

Ten sam dziennik uważa, że teraz od Putina zależy czy zdecyduje się na pokój albo wojnę, a jest to moment kluczowy nie tylko dla Rosji i Ukrainy, gdyż konflikt lokalnego może się przerodzić w totalny, który dotknie całą Europę, a nawet może się rozlać dalej. 

Wprawdzie przewidziano telekonferencję na linii Berlin, Paryż, Moskwa zaplanowaną na niedzielę, ale we Francji mało kto wierzy, że uda się cokolwiek konkretnego osiągnąć. Przytacza się opinie politologów, iż siłą Rosji jest umiejętna manipulacja i gra na czas stosowane przez Putina.