Komisja Europejska przedstawi dziś projekt zasad, na których państwa Unii powinny przyjmować imigrantów próbujących dostać się do UE przez Morze Śródziemne. Bruksela proponuje kwoty, uzależnione od wielkości kraju i jego potencjału. W takim wariancie część przybyszów z Afryki trafiłaby do Polski.

Propozycja Komisji Europejskiej to pokłosie katastrofy, do której doszło pod koniec kwietnia. Rybacki kuter, który płynął do Włoch z ponad 800 imigrantami (m.in. Mali, Senegalu i Gambii) przewrócił się w odległości 60 mil morskich od brzegów Libii. Zginęło 800 osób. Od początku roku na wodach między Libią a Włochami utonęło ok. 1500 ludzi. Po tych tragicznych wydarzeniach KE dostała zielone światło do przygotowania planu, który po pierwsze: powstrzyma falę nielegalnej imigracji, po drugie: pozwoli rozbić siatkę przemytników ludzi.

Efektem jest propozycja kwotowego rozdzielania przybyszów, którzy znajdą się w UE. Przy ustalaniu liczby imigrantów wzięto pod uwagę PKB, wielkość populacja i tzw. czynnik presji migracyjnej (im mniejsza, tym więcej imigrantów dane państwo musiałoby przyjąć). W takim wariancie Polska znalazłaby się w grupie państw, do których trafi najwięcej przejmowanych na Morzu Śródziemnym imigrantów.

Dokument opracowywany w Komisji Europejskiej stanie dziś na tzw. COREPERZE. Tu, na szczeblu ambasadorów UE, będą dogrywane szczegóły techniczne. Polska jest wobec kwot sceptyczna. Chce by były one nieobowiązkowe. Chodzi o to, by udział w relokacjach i przesiedleniach był dobrowolny po stronie krajów czlonkowskich - mówi jeden z naszych rozmówców. Przeciw jest również Wielka Brytania. Za: Niemcy, Włochy, Malta i Grecja. Zasady przyjmowania przerzucanych do Europy przez gangi przemytnicze ludzi muszą zostać zaakceptowane przez Radę Europejską.

Jak poinformował wczoraj IAR Londyn nie będzie zmuszany do przyjmowania nielegalnych imigrantów. Komisja Europejska potwierdziła, że z racji ustaleń traktatowych trzy kraje - Dania, Irlandia i Wielka Brytania - nie mają obowiązku włączania się do ogólnounijnego rozdzielnika.

ZOBACZ TAKŻE: Uchodźcy bezpłatną siłą roboczą. Nowy plan włoskiego rządu>>>