Niemiecki wywiad BND dostał informacje od włoskich służb, że terroryści szykują tego lata zamachy na plażach - pisze "Bild". Zdaniem tabloidu, islamiści mają udawać plażowych handlarzy, co ułatwi im przygotowanie ataku. Nie tylko chcą bowiem wysadzić się wśród turystów, ale planują też zakopać ładunki wybuchowe pod łóżkami plażowymi czy też ostrzelać z broni maszynowej zatłoczone promenady. Celem ataków mają się stać najpopularniejsze miejscowości wczasowe w Hiszpanii, Włoszech i Francji.

Zdaniem ekspertów, takie ataki - co pokazał zamach w Tunezji, gdzie terrorysta zastrzelił kilkadziesiąt osób - są nie do powstrzymania. To może być całkowicie nowy wymiar terroru - ostrzega jeden z oficerów tajnych służb.

Za zamach mają odpowiadać członkowie nigeryjskiej grupy terrorystycznej Boko Haram, która współpracuje z Państwem Islamskim. Zdaniem tajnych służb podróżują oni do Europy, udając turystów czy biznesmenów. Jako, że korzystają z legalnych dokumentów i nie ma żadnych sygnałów, że mają kontakty z terrorystami, to nie można ich nie wpuścić do Unii Europejskiej. Potem znikają z radaru policji. Jednak gdy nadejdzie czas - jak ostrzegają eksperci - wykonają rozkaz ataku na bezbronnych plażowiczów.