Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie do wiary, co powiedział były prezes NIK przed kamerą. Nagranie hitem w sieci [WIDEO]

15 stycznia 2026, 13:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marian Banaś
Występ Mariana Banasia przed kamerami stał się już wiralem/AKPA
Były prezes NIK wystąpił w Kanale Zero. Tłumaczył się m.in. ze zmiany umów swoim byłym współpracownikom, tak aby nie można było ich zwolnić. Podczas doszło też do zabawnego przejęzyczenia Mariana Banasia. Nagranie stało się już hitem sieci.

Były prezes NIK Marian Banaś był w środę gościem Kanału Zero. Prowadzący rozmowę Robert Mazurek przytoczył podsłuchany fragment wypowiedzi Banasia na temat koalicji Konfederacji z PiS. Zarzucił, że jako prezes NIK zapowiadał, że zrobi wszystko, aby obie partie nie weszły w koalicję. Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś latem tego roku spotkał się z warszawskim adwokatem Markiem Chmajem i rozmawiał o wpływie swojego syna Jakuba Banasia na Konfederację - podała TVP Info. Szef NIK na zaprezentowanym przez stację nagraniu mówi, że "nie dopuści do koalicji PiS i Konfederacji".

Prywatna rozmowa Mariana Banasia

"To jest apolityczny prezes Najwyższej Izby Kontroli w praktyce" - podsumował ironicznie Mazurek. "Jakim prawem dokonano w sposób bezprawny podsłuchów i nagrania tej rozmowy. To była rozmowa prywatna" - rozgniewał się Marian Banaś.

Zasada "durex" Mariana Banasia

W pewnym momencie rozmowy doszło do zabawnego przejęzyczenia ze strony Banasia. "Po pierwsze wyznaję zasadę... Durex" - stwierdził Banaś po krótkim namyśle. "Dura lex sed lex" - zauważył prowadzący Robert Mazurek. Banaś szybko się poprawił. Nagranie natychmiast stała się hitem sieci. Durex to firma zajmująca się m.in. produkcją prezerwatyw. Z kolei sentencja "dura lex sed lex" oznacza z łaciny "twarde prawo, ale prawo".

Najlepsi koledzy byłego prezesa NIK

W innej części wywiadu były prezes NIK tłumaczył się ze zmiany umów bliskim współpracownikom Banasia tuż przed jego odejściem z instytucji, tak by nie można było ich zwolnić z instytucji. Robert Mazurek zarzucił, że to kolesiostwo. "Prawda jest taka, że w każdej instytucji państwowej powinni pracować najlepsi ludzie" - powiedział Marian Banaś. "I tak się złożyło, że pańscy koledzy byli najlepsi?" - spytał Robert Mazurek. "Oczywiście, dokonali najlepszej pracy jaką można sobie wyobrazić" - stwierdził Marian Banaś.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj