Atmosfera w Polsce 2050 jest gęsta. Szymon Hołownia publicznie zarzucił Michałowi Kobosce nielojalność. Powód? Europoseł przyjął zaproszenie na spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem bez uzgodnienia tego z władzami własnej partii. Lider ugrupowania nazwał to zachowanie wprost "zdradą". Michał Kobosko skomentował te słowa w TOK FM. Przyznał, że trudno przejść nad tym do porządku dziennego. Zdrada to słowo najmocniejsze. Takie słowa nie powinny paść – stwierdził europoseł. Dodał też, że lider polityczny powinien umieć trzymać emocje na wodzy, nawet w trudnych chwilach. Liczy teraz na spotkanie z Hołownią w cztery oczy, by wyjaśnić sytuację.

Wyborczy chaos w Polsce 2050

Problemy personalne zbiegły się w czasie z wyborczym paraliżem. W poniedziałek partia miała wybrać nową liderkę, która zastąpi Szymona Hołownię (ten podtrzymuje decyzję o rezygnacji). Głosowanie jednak anulowano. W finałowej bitwie o fotel przewodniczącej zmierzyły się Paulina Hennig-Kloska – ministra klimatu i środowiska, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz – wiceszefowa partii.

Reklama

Michał Kobosko naciska na dokończenie procesu. Uważa, że władze powinny jak najszybciej zdecydować, czy kontynuować drugą turę, czy rozpisać wybory od nowa. Ta druga opcja oznaczałaby nową kampanię i możliwość zgłoszenia zupełnie nowych kandydatów.

Reklama

Kobosko: Nie będę kandydował

Mimo zamieszania, Michał Kobosko deklaruje konsekwencję. Podtrzymuje swoją decyzję z 30 grudnia o wycofaniu się z walki o przywództwo w partii. Europoseł oficjalnie popiera Paulinę Hennig-Kloskę i zapowiada, że będzie uważnie obserwował dalsze ruchy konkurencji.