Dane niemieckiego MSZ pokazują, że w pierwszych trzech kwartałach 2016 roku wydano ponad 70 tys. wiz w ramach łączenia rodzin. W całym 2015 roku było to – według informacji „Die Welt” - ok. 50 tys., a w 2014 roku ok. 30 tys.

Gazeta zwraca uwagę, że w maju ubiegłego roku Federalny Urząd Migracji i Uchodźców (BAMF) prognozował, że statystyczny syryjski uchodźca w Niemczech sprowadzi „od 0,9 do 1,2 członka rodziny”. Gdyby miało się to potwierdzić, w ślad za ok. 500 tys. Syryjczyków, którzy przybyli (do Niemiec) od 2015 roku może w perspektywie średnioterminowej przyjechać drugie tyle członków ich rodzin – pisze „Die Welt”.

Wiceprzewodniczący Bundestagu Johannes Singhammer (CSU) ostrzegł, że wkrótce do Niemiec w ramach łączenia rodzin przybędzie znacznie więcej ludzi niż w ramach postępowania azylowego – odnotowuje gazeta. Polityk ten uważa, że należy dołożyć starań o tworzenie „bezpiecznych przystani” w krajach, z których przybywa najwięcej uchodźców. W takich „chronionych przez Zachód i prowadzonych przez ONZ ośrodkach" można by łączyć rodziny do czasu poprawy sytuacji.

Singhammer przyznaje, że realizacja takiej koncepcji nie będzie łatwa, ale podkreśla, iż alternatywą jest „przyjęcie dodatkowych setek tysięcy ludzi z innych kręgów kulturowych”.