Dziennik Gazeta Prawana logo

Na nowej liście lektur znów nie ma Gombrowicza

13 października 2007, 16:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ministerstwo edukacji ma kolejną, nową listę lektur. I upiera się przy swoim. Bo znalazły się tam co prawda np. wiersze Lechonia i Wierzyńskiego, lecz znowu nie ma Gombrowicza. A z tego właśnie powodu poprzednią listę lektur uchylił premier.

Poprzedni kanon lektur minister Giertych podpisał 3 lipca. W trzy tygodnie później nieoczekiwanie rozporządzenie uchylił premier Jarosław Kaczyński. W tamtym projekcie nie widniały ani nazwisko Gombrowicza, ani zatwierdzonych tym razem poetów Lechonia i Wierzyńskiego.

Ministerstwo poszło więc na ustępstwo. Ale tylko drobne. Promujący, zdaniem ministra Giertycha, treści homoseksualne "Trans-Atlantyk" jest przedmiotem największego sporu. Tymczasem premier Kaczyński nie wyobraża sobie listy lektur bez Gombrowicza. Podobnie zresztą jak zaangażowany w dyskusję minister kultury Kazimierz Ujazdowski.

Do tego, w nowym spisie lektur dalej widnieje powieść "Listy Nikodema" autorstwa jednego z twórców Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego (PRON) - Jana Dobraczyńskiego.

Nowy projekt rozporządzenia musi być oceniony przez pozostałe ministerstwa do piątku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj