Policja potwierdziła, że odnaleziony w miniony piątek w Tatrach mężczyzna to poszukiwany to 36-latek z Węgorzewa. Rodzina zidentyfikowała go na podstawie zdjęcia. Teraz muszą dokonać identyfikacji w Zakopanem - powiedział PAP rzecznik zakopiańskiej policji Kazimierz Pietruch. Mężczyznę rozpoznała matka i siostra. Mężczyzna w czerwcu ubiegłego roku powiedział rodzinie, że wyjeżdża za granicę na trzy lata. Wcześniej mężczyzna był zawodowym żołnierzem w Wojsku Polskim.

Policja od momentu publikacji zdjęć mężczyzny dostał kilkanaście sygnałów od osób z całej Polski, które rzekomo go rozpoznały. W środę policja weryfikowała informację, czy jest to 49-letni mieszkaniec wsi Makowisko koło Jarosławia na Podkarpaciu.

36-latka odnalazł w miniony piątek patrol leśniczych, w szałasie pasterskim w rejonie Doliny Olczyskiej w Tatarch. Z licznymi odmrożeniami trafił on do szpitala. Był przytomny, ale nie było z nim kontaktu. Nic nie mówił lub odpowiadał lakonicznie na zadawane pytania, ale poruszał się samodzielnie i zjadał posiłki. Badający go psychiatra również nie nawiązał z nim kontaktu. Badania tomograficzne nie wykazały urazów głowy.

Zdaniem lekarzy jego stan zdrowia jest dobry. Na razie nie wiadomo, dlaczego mężczyzna samotnie przebywał w górach. Mężczyzna nie był przygotowany do zimowego biwakowania w górach. Miał zwyczajne zimowe ubranie, plecak, nóż wojskowy, zapalniczkę i różaniec. Zdaniem dyrektor Zespołu Poszukiwań i Identyfikacji fundacji Itaka Zuzanny Ziajko, podobnych przypadków w Polsce jest rocznie kilka. W ubiegłym roku w Polsce fundacja poszukiwała bliskich siedmiu osób, których personalia były nieznane. Zakopiańska policja opublikowała zdjęcie odnalezionego na swojej stronie internetowej.(