Z informacji RMF FM wynika, że 36-latek w 2001 służył w Libanie, a w 2003 w Iraku. Sześć lat temu komisja lekarska orzekła, że mężczyzna jest niezdolny do służby i zdecydowała o czasowej dwuletniej rencie. Kolejne badania wyznaczono na rok 2008, ale mężczyzna się na nich nie pojawił. 

Wczoraj tożsamość odnalezionego w Tatrach mężczyzny potwierdziły matka i siostra 36-latka. Mężczyzna miał zaginąć w czerwcu zeszłego roku. Rodzina rozpoznała go na podstawie zdjęcia. Teraz wybiera się do zakopiańskiego szpitala, żeby ostatecznie potwierdzić tożsamość odnalezionego mężczyzny.

Mężczyźnie ma też pomóc resort obrony. MON zamierza umieścić 36-letniego byłego żołnierza w swoim stołecznym szpitalu na Szaserów, gdzie miałby przejść serię badań i ewentualne leczenie.

Niewykluczone, że były podoficer trafi na oddział leczenia bojowego stresu pourazowego. Leczą się tam głównie byli uczestnicy zagranicznych misji.