Dziennik Gazeta Prawana logo

Straż miejska pobiła 20-latka. Zobacz WIDEO. Strażnik wyrzucony, dwóch zawieszonych

20 października 2014, 11:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Straż miejska
Straż miejska/Agencja Gazeta
"Nie do końca interwencja została przeprowadzona tak jak powinna" - tłumaczył się w TVN24 Grzegorz Grondys, komendant straży miejskiej w Szczecinku. W porannej rozmowie nie chciał jednak powiedzieć, czy zawiesi strażnika, którzy - jak wynika z nagrania zamieszczonego w internecie - pobił zatrzymanego 20-latka i potraktowali go gazem. Jednak jeszcze przed południem sytuacja uległa niespodziewanej zmianie. Jeden ze strażników stracił pracę. Dwaj inni zostali zawieszeni.

- wyjaśniał rano w TVN24 Grzegorz Grondys szczegóły dotyczące zajścia z 3 października, kiedy to strażnicy miejscy przeprowadzili brutalną interwencję wobec jednego z członków tej grupy. Zatrzymany przez funkcjonariuszy 20-letni Grzegorz Mielczarek twierdzi, że został zabrany do radiowozu, bo nie miał dowodu osobistego i nie chciał podpisać jakichś dokumentów podsuwanych mu przez strażników.

- odpowiada komendant Grondys. - - tłumaczył w TVN24 szef straży miejskiej ze Szczecinka.

Pechowo dla strażników miejskich interwencja została zarejestrowana telefonami komórkowymi. Film opublikował lokalny serwis internetowy temat.net. Nagranie składa się z dwóch części. Na pierwszej widać interweniujących na ulicy strażników. Na drugim - wykonanym w radiowozie za pomocą dyktafonu włączonego przez zatrzymanego młodego mężczyznę, słychać odgłosy przypominające uderzenia, z rozmów wynika również, że 20-latek został pobity i potraktowany gazem. Strażnicy, choć początkowo mieli przewieźć go na policję, wysadzili go przed szpitalem.

Komendant Grzegorz Grondys nie chciał jednoznacznie stwierdzić, jakie konsekwencje wyciągnie wobec strażników.

- to najbardziej zdecydowana deklaracja, jaką wygłosił w TVN24, komentując tę sprawę. - - dodał, podkreślając, że najpierw musi się skonsultować z prawnikiem. - - odparł enigmatycznie na pytanie, czy strażnicy zostaną zawieszeni w obowiązkach do wyjaśnienia sprawy. -

Szef szczecinieckiej straży miejskiej nie chciał również odpowiedzieć, czy po tej brutalnej interwencji swoich podwładnych poda się do dymisji.

- stwierdził Grzegorz Grondys. -

Po tej porannej rozmowie sytuacja uległa jednak szybkiej zmianie. Tuż po godz. 10 rzecznik szczecineckiego ratusza Tomasz Czuk ogłosił na antenie Polskiego Radia, że strażnik został zawieszony. Burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas ogłosił godzinę później, że jeden ze strażników, zawieszony wcześniej w obowiązkach, został zwolniony z pracy. Dwaj pozostali, którzy brali udział w akcji, zostali urlopowani do wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę.

ZOBACZ NAGRANIE Z INTERWENCJI STRAŻY MIEJSKIEJ W SZCZECINKU:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj